Trwa ładowanie...
d4i80ru

Ihor Mazur wyjechał z Polski. Interpol przyznał Ukraińcom rację

Ihor Mazur wrócił na Ukrainę. Współpracownik ukraińskiego rzecznika praw człowieka i weteran wojny z Rosją opuścił Polskę kilka dni po tym, jak na podstawie rosyjskiej noty Interpolu zatrzymała go nasza straż graniczna.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ihor Mazur opuścił Polskę
Ihor Mazur opuścił Polskę (East News)
d4i80ru

Przypomnijmy - Ihor Mazur został zatrzymany przez polską straż graniczną w ubiegły piątek na przejściu granicznym w Dorohusku. Rosjanie dołączyli go do listy podejrzanych o rzekome przestępstwa popełnione w Czeczenii [Mazur był zaangażowany w walkę bojowników frontu czeczeńskiego przeciwko Rosji - przyp. red.]. W niedzielę Ukrainiec odzyskał wolność dzięki poręczeniu, którego udzielił mu konsul generalny Ukrainy w Lublinie Wasyl Pawluk. Mazur musiał jednak przebywać na terenie lubelskiego konsulatu i zgłaszać się na wezwania polskiej prokuratury.

Wyjazd aktywisty z Polski był możliwy dzięki interwencji ukraińskiego Interpolu w centrali tej organizacji. Po przedstawieniu aspektu politycznego całej sprawy przyznano Ukraińcom rację i zmieniono status Mazura na status osoby nieposzukiwanej.

Ukraińska ambasada potwierdziła w rozmowie z RMF, że Mazur jest już w swoim domu.

d4i80ru

Zatrzymanie Ihora Mazura

Rzeczniczka polskiego MSZ Ewa Suwara tłumaczyła, że "Polska zgodnie z obowiązującymi przepisami po informacji z Interpolu była zobowiązana do zatrzymania obywatela Ukrainy".

W sprawie interweniował sam szef dyplomacji prof. Jacek Czaputowicz. - Strony porozumienia Interpolu czasami go nadużywają - podkreślił minister spraw zagranicznych, zlecając władzom konsularnym wyjaśnienie powodów wpisania przez Rosjan Ihora Mazura na listę Interpolu.

d4i80ru

Oburzenia nie kryli mieszkańcy Kijowa. W sobotę - tuż po tym jak pojawiła się informacja o zatrzymaniu działacza - przed ambasadą RP zgromadzili się demonstranci. - Przyszliśmy w geście wsparcia dla Ihora Mazura. Sądzimy, że polskie organy ścigania pomyliły się i nie rozumieją, co zrobiły. Nie można nazwać tego inaczej, niż współpracą z rosyjskimi służbami specjalnymi - mówił uczestnik akcji Bohdan Chodakowski, cytowany przez serwis hromadske.ua.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d4i80ru

Podziel się opinią

Share
d4i80ru
d4i80ru
Więcej tematów