Trwa ładowanie...

Gowin zeznał przed komisją. "Szantaż"

- W rozmowach z Jarosławem Kaczyńskim to była presja. Natomiast działania, o których mnie informowano, odbierałem w kategoriach szantażu - wyznał Jarosław Gowin, który zeznaje przed komisją ds. wyborów kopertowych.

Były wicepremier w rządzie PiS Jarosław Gowin Były wicepremier w rządzie PiS Jarosław Gowin Źródło: PAP, fot: PAP/Leszek Szymański
du6novz
du6novz

Środa to kolejny dzień pracy komisji przed którą zeznaje Jarosław Gowin, były wicepremier i koalicjant w rządzie Zjednoczonej Prawicy, który sprzeciwiał się organizacji wyborów kopertowych w 2020 roku.

Dariusz Joński, przewodniczący komisji w pytaniach do Gowina wrócił do wątku, o którym przesłuchiwany mówił dzień wcześniej.

- Muszę przyznać, że to, co wczoraj usłyszeliśmy na tej sali, mnie przynajmniej bulwersuje. Otóż tu na tej sali usłyszeliśmy od byłego wicepremiera rządu PiS, że spotkał się z ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym, który przekazał mu, że dostał nakaz szukania haków na wicepremiera rządu PiS. Krótko mówiąc rozumiem, że było zlecenie - podkreślił Joński. I dodał, że Ziobro "nie spotkał się na ulicy z Kowalskim, tylko mógł dostać zlecenie od Morawieckiego lub Kaczyńskiego".

du6novz

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Mariusz Kamiński stanie przed komisją śledczą? "Może zostać doprowadzony"

Joński zwrócił uwagę, że słowa te wybrzmiały w dniu, kiedy dwóch byłych posłów PiS zostało doprowadzonych do więzienia. Podkreślił, że wyrok dotyczył kreowania przestępstwa wobec innego wicepremiera. Przewodniczący komisji zapytał Gowina o to, czego konkretnie dowiedział się od Zbigniewa Ziobry.

- Pan minister Ziobro powiedział mi, że naciskano na niego, żeby uruchomił prokuraturę przeciwko mnie i że on odmówił zrobienia tego. Do rozmowy doszło w Ministerstwie Sprawiedliwości w gabinecie - odpowiedział Gowin i dodał, że z Ziobrą spotykał się w ramach konsultacji wewnątrzkoalicyjnych raz na dwa miesiące.

du6novz

- Nie dopytywałem pana ministra Ziobry, kto go naciskał. Uszanowałem bezosobową formę, w którą ubrał swoje słowa. Z całą pewnością tą osobą nie mógłby być pan premier Morawiecki, ponieważ relacje pomiędzy oboma politykami miały taki charakter, że próby perswazji ze strony premiera byłyby przeciwskuteczne - zauważył Gowin.

Joński sugerując odpowiedź (co zanotowali inni członkowie komisji) zapytał, "czy w takim razie był to Jarosław Kaczyński?".

- Moje domniemanie, że to mógł być Jarosław Kaczyński - odpowiedział były wicepremier.

Działania służb wobec Gowina

Gowin odniósł się też do zapytania CBA o firmę jego syna. - Mówiąc precyzyjnie, to było pytanie skierowane nie do firmy mojego syna, tylko o firmę mojego syna do krakowskiego parku technologicznego. Jeżeli chodzi o działania kontrolne wobec firm mojego syna, byłem informowany o tym również wcześniej, kiedy trwał spór o wybory kopertowe. Wtedy też byłem informowany, że CBA sprawdza wszystkie kontrakty zawarte w ramach NCBiR, szukając jakichś nieprawidłowości czy jakichś linków pomiędzy firmami beneficjentami a mną - wyznał.

du6novz

Joński przypomniał, że w poprzednim dniu przesłuchania padła informacja, że Adam Bielan był pomysłodawcą wyborów kopertowych i przedstawił to Jarosławowi Kaczyńskiemu. - Każdy z panów Morawiecki i Ziobro początkowo mówili, że te wybory nie powinny się odbyć - zauważył Joński i zapytał, czy w tej sprawie poproszono o opinie.

- W rozmowie uczestniczyły trzy osoby: minister Szumowski, premier Morawiecki i ja. Morawiecki poprosił o przedstawienie scenariusza rozwoju pandemii. To, co usłyszeliśmy z ust pana ministra Szumowskiego, zbieżne było z prognozami zespołu ekspertów powołanego w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, ale także zbieżne z prognozami zespołu ekspertów powołanego w kancelarii prezydenta. Wszyscy eksperci przewidywali wtedy bardzo gwałtowny rozwój pandemii. W ocenie ówczesnego ministra Szumowskiego wybory 10 maja powinny być przełożone ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków - podkreślił Gowin. Za chwilę usłyszał pytanie o to, kiedy politycy zmienili decyzję.

- Morawiecki po kilku dniach po rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim, Szumowski kilka tygodni później, terminu nie pamiętam. Pamiętam tylko sformułowanie pana premiera, że Jarosław Kaczyński nalega na przeprowadzenie wyborów 10 maja - dodał.

du6novz

Zdaniem Gowina, wydając decyzję polecającej Poczcie Polskiej i PWPW przygotowanie wyborów korespondencyjnych, premier powoływał się na wyższą konieczność.

- W mojej ocenie zrobił to bez podstaw prawnych i ostrzegałem go, że tego typu działania mogą spowodować konsekwencje karne wobec niego. Nie przypominam sobie jego reakcji, ale zignorował moje przestrogi - powiedział Gowin.

"Odbierałem w kategorii szantażu"

Były wicepremier przyznał, że z racji jego sprzeciwu podlegał bardzo silnej presji ze strony liderów Prawa i Sprawiedliwości, żeby zmienić swoje stanowisko i poprzeć wybory kopertowe.

du6novz

- To była presja czy szantaż? - dopytał Joński.

- To zależy od sformułowań. W rozmowach z Jarosławem Kaczyńskim to była presja. Natomiast działania o których mnie informowano - podejmowane przez prokuraturę, czy służby takie, jak CBA - dobierałem w kategoriach szantażu - podsumował Gowin.

Czytaj też:

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
du6novz
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
du6novz
Więcej tematów