"Gdy wszedłem, zobaczyłem kałużę krwi". Albański epilog życia Andrzeja I., bohatera afery respiratorowej

Jak wyglądały ostatnie miesiące życia Andrzeja I., handlarza bronią i bohatera afery respiratorowej, w Albanii? W jakich okolicznościach znaleziono jego ciało? Co w tej sprawie zrobili albańscy śledczy? - oto, co udało się ustalić dziennikarzom "GW" i "Faktu" u źródła, w Tiranie.

Panorama TiranyPanorama Tirany
Źródło zdjęć: © Getty Images | Loop Images

Andrzej I. był międzynarodowym handlarzem bronią. Według licznych doniesień medialnych, przez lata działał pod ochroną polskich służb. Cała Polska dowidziała się o nim przy okazji wybuchu tzw. afery respiratorowej w 2020 r. Spółka E&K, należąca do I., miała dostarczyć Ministerstwu Zdrowia przeszło 1200 respiratorów. Chociaż od ręki otrzymała od resortu ponad 150 mln zł zaliczki, to ze swojego zobowiązania się nie wywiązała. Koniec końców - z tytułu niezwróconych zaliczek i kar umownych - spółka jest winna ministerstwu około 40 mln zł.

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", powołując się na informacje lubelskiej prokuratury, Andrzej I. przebywał poza Polską od początku grudnia 2020 r. Jednak dopiero w marcu 2022 r., po interwencji posłów KO Dariusza Jońskiego i Michała Szczerby, wydano za nim list gończy.

Ciało 71-letniego Andrzeja I. zostało znalezione w jego wynajmowanym mieszkaniu w Tiranie 20 czerwca. W stolicy Albanii miał przebywać co najmniej od kwartału wcześniej. Dziennikarzom "Faktu" i "Gazety Wyborczej", którzy udali się do Tirany, udało się ustalić więcej szczegółów z jego życia w ciągu ostatnich miesięcy, a także okoliczności towarzyszących jego śmierci.

Zawsze z Yllim Zylą

Andrzej I. biznesowo był związany z Albanią od lat. Jego kluczowym miejscowym "kontaktem" i wspólnikiem w handlu bronią był 52-letni dziś płk. Ylli Zyla. Przed dekadą stał na czele tamtejszego wywiadu wojskowego, SHIU, a obecnie, jak podaje "Fakt", szefuje jednemu z departamentów w dowództwie albańskiej armii.

W 2011 r. Andrzej I. założył spółkę Unimesko, która handlowała bronią z albańskim ministerstwem obrony. Pieczę nad jego kontraktami sprawował właśnie Zyla. Co charakterystyczne, równolegle I. założył też inną firmę, której udziałowcem była żona Zyli, Lilijana. Sprawa wyszła na jaw w rok później. Pojawiły się oskarżenia o faworyzowanie Unimesko przez albański MON i konflikt interesów. Presja polityków spowodowała, że Zyla musiał podać się do dymisji. Sprawę dokładnie opisał Szymon Jadczak w maju 2021 r.

Niekorzystny obrót sytuacji nie spowodował jednak, że relacja obu panów się urwała. Jak podaje "GW", w styczniu 2022 r. I. i płk. Zyla powołali do życia spółkę Tim Invest. Z wpisu w albańskim rejestrze firm wynika, że miała się zajmować szeroko pojętym eksportem, importem, a także handlem bronią, sprzętem wojskowym i materiałami wybuchowymi.

Jak wynika z relacji "Faktu", to właśnie albański wojskowy towarzyszył Andrzejowi I. przed trzema miesiącami, gdy ten przyszedł wynająć mieszkanie w Tiranie. Znajdowało się ono na drugim piętrze kamienicy z lat 50. przy bulwarze Bajrama Curri. I. płacił za nie 300 euro miesięcznie.

Tabloid ustalił także, że polski biznesmen w ostatnich tygodniach życia niemal codziennie, około godz. 9.30, spotykał się z Zylą na kawę.

Kałuża krwi

Z relacji dziennikarzy "Wyborczej" wynika, że to właśnie Zyla przed południem 20 czerwca zaniepokoił się brakiem kontaktu z I. Wezwał administratora kamienicy, Tomorra Barutiego, by ten sprawdził, co dzieje się w mieszkaniu I. Zaalarmował także tamtejsze służby.

- Nie mogliśmy wejść do środka (apartamentu – red.), bo w drzwiach od wewnątrz tkwił klucz. Zaszliśmy ze strażakiem od podwórka i po drabinie weszliśmy na pierwsze piętro. Nie trzeba było nawet wybijać okna, bo było niedomknięte. Wystarczyło odsłonić moskitierę - relacjonował Baruti.  

Gdy mężczyzna dostał się do środka lokalu, najpierw zobaczył kałużę krwi, a potem ciało Andrzeja I. - Wyglądało na to, jakby dopiero wyszedł spod prysznica. W kącie łóżka leżał zwinięty ręcznik, obok on. Miał wyciągnięte ręce i otwarte usta, a tuż przy nim była kolejna plama krwi - opowiadał.

Zyla wyglądał na załamanego śmiercią przyjaciela. - Stał tutaj, na podwórku, i wyrzucał sobie, że nie zawiózł go do szpitala. Dzień wcześniej Izdebski uskarżał się na serce, ale powiedział mu, że to nie pierwszy raz i że nic mu nie będzie - relacjonował Baruti.

Brak zapytań z Warszawy

Zarówno albańska policja jak i prokuratura wykluczyły udział osób w trzecich w śmierci Andrzeja I. Stwierdzono, że przedsiębiorca zmarł na zawał serca. Arens Cela, szef śledczych z Tirany przyznał "GW", że nie interesował się bujną przeszłością handlarza bronią.

- Ten wątek podjęlibyśmy, gdyby były jakiekolwiek przesłanki wskazujące na to, że przyczyna śmierci była inna niż naturalna. Tak się na razie nie stało - podkreślił. I przyznał, że dotychczas nikt z Polski nie pytał o przebieg śledztwa. Przeczy to wcześniejszym zapewnieniom polskich śledczych, że monitorowali sprawę.

Źródło: "Gazeta Wyborcza", "Fakt"

Afera zatopi Dworczyka? Rzecznik PiS reaguje na słowa wicepremiera

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 18.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 18.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
UE murem za Danią. Von der Leyen: Chronimy nasze interesy
UE murem za Danią. Von der Leyen: Chronimy nasze interesy
Cła Trumpa. Nadzwyczajny szczyt UE
Cła Trumpa. Nadzwyczajny szczyt UE
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Wykolejone pociągi szybkiego ruchu
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Wykolejone pociągi szybkiego ruchu
Bliski sojusznik ostrzega Trumpa ws. Europy. "To błędne"
Bliski sojusznik ostrzega Trumpa ws. Europy. "To błędne"
Miny zbierają żniwa. Prawie tysiąc Rosjan zginęło
Miny zbierają żniwa. Prawie tysiąc Rosjan zginęło
Prawie 300 tys. podpisów. Duńczycy chcą zagrać Trumpowi na nosie
Prawie 300 tys. podpisów. Duńczycy chcą zagrać Trumpowi na nosie
"Ściana" z tysięcy statków na morzu. Niepokojące manewry chińskiej floty
"Ściana" z tysięcy statków na morzu. Niepokojące manewry chińskiej floty
93 mld euro na stole. UE szykuje odwet na cła Trumpa
93 mld euro na stole. UE szykuje odwet na cła Trumpa
Iran reaguje na groźby Trumpa. Atak na Chameneiego to wojna
Iran reaguje na groźby Trumpa. Atak na Chameneiego to wojna
Groźny wypadek dziecka na sankach. Na miejscu śmigłowiec LPR
Groźny wypadek dziecka na sankach. Na miejscu śmigłowiec LPR
Tysiąc dronów dziennie. Kijów ostrzega przed atakami Rosji
Tysiąc dronów dziennie. Kijów ostrzega przed atakami Rosji