wp

Funkcjonariusze BOR przesadzili z zabawą? Jest postępowanie dyscyplinarne

Nagana, a nawet wydalenie ze służby - to może czekać funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. Wszystko przez to, że urządzili sobie imprezę. Ta zaś nie została niezauważona. Minister Spraw Wewnętrznych Mariusz Błaszczak musiał interweniować
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
BOR potwierdził, że jego funkcjonariusze palili papierosy w niedozwolonym miejscu
BOR potwierdził, że jego funkcjonariusze palili papierosy w niedozwolonym miejscu (PAP)

Było ich tylko trzech, a narobili sporo hałasu. Funkcjonariusze BOR urządzili głośną imprezę w hotelu. Do świadków zdarzenia dotarł "Super Express".

- Panowie urządzili sobie huczną imprezę. Był alkohol, śpiewy i krzyki - usłyszał dziennik. Pracownicy hotelu mieli interweniować. To jednak nie wszystko. Mężczyźni mieli też zdemolować pokój, narażając hotel na straty w wysokości kilku tysięcy złotych.

wp

Do zabawy, która może mieć przykre dla funkcjonariuszy BOR konsekwencje, doszło 18 sierpnia w hotelu w Chojnicach w województwie pomorskim. Dzień później zjawiła się tam premier Beata Szydło w związku z nawałnicami, które przeszły nad Polską. Trzech mężczyzn po imprezie w hotelu zabezpieczało wizytę szefowej rządu i szefa MSWiA.

Zobacz też: Patrzcie w lusterka, BOR jest wszędzie!

Biuro odniosło się do tych relacji i potwierdziło, że funkcjonariusze palili papierosy w niedozwolonym miejscu. - 19 sierpnia w godzinach popołudniowych do biura wpłynęła informacja dotycząca naruszenia przez dwóch funkcjonariuszy obowiązującego na terenie hotelu zakazu palenia. Za naruszenie zakazu hotel nałożył karę na funkcjonariuszy, a ci ją w pełnej wysokości uregulowali - przyznano w komunikacie Biura.

wp

Doprecyzowano, że "zastrzeżenia dotyczące zachowania funkcjonariuszy nie dotyczyły 'dewastacji pokoju hotelowego'". - Trudno więc mówić o "kolacji suto zakrapianej alkoholem" - podkreślono.

Konsekwencje

Jednym z trzech funkcjonariuszy przebywających w hotelu miał być Paweł G., oficer zabezpieczający. Towarzyszyć mu miało dwóch pirotechników.

Obojętny na zachowanie funkcjonariuszy nie pozostał minister Błaszczak i zarządził kontrolę.

wp

- Minister polecił szefowi BOR wszcząć kontrolę i wyjaśnić sprawę. Nie toleruje nagannego zachowania funkcjonariuszy, którzy w sposób nieprofesjonalny i nierzetelny podchodzą do powierzonych zadań - poinformował "Super Express" wydział prasowy MSWiA.

Cała sprawa dla funkcjonariuszy może skończyć się źle. - W BOR zostały wszczęte czynności wyjaśniające, w toku których ustalono, iż mogło dojść do naruszenia dyscypliny służbowej. Wobec dwóch funkcjonariuszy zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne - powiedziała w rozmowie z dziennikiem rzecznik BOR Katarzyna Kowalewska.

Źródło: "Super Express"/WP

Polub WP Wiadomości
wp
wp
wp
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.