Elbląg. Potrącona sarna zdychała. Policja nic nie zrobiła

Twierdzili, że zwierzę padło. Tymczasem, według pracowników schroniska dla dzikich zwierząt z Elbląga, miejscowi policjanci mieli zostawić potrąconą sarnę w rowie. Sprawie przyglądają się przełożeni mundurowych.

arna przżyłaSarna przeżyła potrącenie
Źródło zdjęć: © pixabay.com

Interwencję w mediach społecznościowych opisał Ośrodek Okresowej Rehabilitacji Zwierząt Jelonki.

"O godzinie 5:10 zadzwonił Pan, że na końcu ul. Fromborskiej w Elblągu ktoś potrącił sarnę i zostawił na poboczu, poprosiłam Pana, żeby poczekał przy niej, bo mamy kilka kilometrów do tego miejsca" – opisują cytowani przez tvn24.pl pracownicy schroniska.

Mężczyzna, który powiadomił ośrodek, musiał jednak udać się do pracy. Jak jednak poinformował, na miejscu zdarzenia zjawił się patrol policji.

Zobacz także: Koronawirus. Polacy kombinują przy szczepionkach na COVID-19. Jest powód

Na wskazane przez informatora miejsce pojechała pracownica OORZ. Niestety, nie zastała tam ani zwierzęcia, ani policjantów.

"Zdziwiona zadzwoniła do oficera dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu, a ten przekazał im, że funkcjonariusze rzeczywiście byli na miejscu, ale sarna padła, więc położyli ją na poboczu i odjechali" - podaje telewizja.

"Martwy" koziołek dygotał z zimna

Kobieta postanowiła jednak przeszukać okolicę. Chciała potwierdzić te informacje. Wedle relacji tvn24.pl, "po chwili w rowie z wodą kilka metrów od ulicy znalazła koziołka sarny, a obok zakrwawione niebieskie jednorazowe rękawiczki".

- Patrzyłam z niedowierzaniem. Koziołek dygotał cały z zimna, krew leciała mu z nosa i pyska. Jak można tak zostawić ranne zwierzę na śmierć, a w tej lodowatej wodzie konałby długo – denerwuje się Anna Kamińska z Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Zwierząt Jelonki. – Dotychczas z elbląską policją współpracowało mi się doskonale, więc nie chcę, by odbierać to jako atak na wszystkich funkcjonariuszy, ale tych dwóch powinno odpowiedzieć za to, co zrobili.

Wewnętrzne śledztwo w policji

Na biurko komendanta elbląskiej policji trafiła skarga na funkcjonariuszy.

- Zlecono czynności wyjaśniające w tej sprawie. Sprawdzamy, jak do tej sytuacji doszło – przekazał stacji kom. Krzysztof Nowacki z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Co ważne, koziołek trafił w dobre ręce. Pod opieka m.in. lekarza weterynarii dochodzi do siebie. Zwierzę co prawda doznało wstrząśnienia mózgu, ale są spore szanse, że wróci do zdrowia.

Źródło: tvn24.pl

Wybrane dla Ciebie
Karambol na S8. Wezwano dwa śmigłowce LPR
Karambol na S8. Wezwano dwa śmigłowce LPR
Nowe fakty w sprawie morderstwa w Mrozach. Podejrzana milczy
Nowe fakty w sprawie morderstwa w Mrozach. Podejrzana milczy
Będą kolejne uwolnienia z białoruskich więzień? "Jesteśmy na dobrej drodze"
Będą kolejne uwolnienia z białoruskich więzień? "Jesteśmy na dobrej drodze"
BBN idzie na zwarcie z Tuskiem. Przywracają raport komisji Cenckiewicza
BBN idzie na zwarcie z Tuskiem. Przywracają raport komisji Cenckiewicza
Dziesiątki tysięcy osób przeciw Orbanowi. Reagują na skandal
Dziesiątki tysięcy osób przeciw Orbanowi. Reagują na skandal
Najwięcej bitew od początku wojny. Ukraińcy ujawniają
Najwięcej bitew od początku wojny. Ukraińcy ujawniają
Śmierć amerykańskich żołnierzy. Trump zapowiada odwet
Śmierć amerykańskich żołnierzy. Trump zapowiada odwet
7-latek uruchomił auto, potrącił młodszą siostrę. Dziecko w szpitalu
7-latek uruchomił auto, potrącił młodszą siostrę. Dziecko w szpitalu
Niecodzienny wypadek we Wrocławiu. Auto zanurkowało w fosie
Niecodzienny wypadek we Wrocławiu. Auto zanurkowało w fosie
Zamrożone aktywa? Rosja ostrzega i grozi odwetem
Zamrożone aktywa? Rosja ostrzega i grozi odwetem
Kolejne miasto Ukrainy pada. Rosjanie zdobyli prawie cały Siewiersk
Kolejne miasto Ukrainy pada. Rosjanie zdobyli prawie cały Siewiersk
Działo się w sobotę. Białoruś wypuściła więźniów [SKRÓT DNIA]
Działo się w sobotę. Białoruś wypuściła więźniów [SKRÓT DNIA]