NA ŻYWO

"Zostaniemy wyzerowani". Alarm w rosyjskiej jednostce wojskowej [RELACJA NA ŻYWO]

Poligon Pogonovo pod Woroneżem
Poligon Pogonovo pod Woroneżem
Źródło zdjęć: © TG
Mateusz CzmielSara Bounaoui

24.10.2023 22:15, aktual.: 25.10.2023 22:01

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Środa to 609. dzień wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Trzej żołnierze, którzy dzień wcześniej odmówili wejścia na pokład samolotu do Rostowa, skąd planowano ich przewieźć do Awdijiwki uciekło z poligonu w Woroneżu - podaje Astra. Według źródeł wczoraj do Woroneża zawrócono 35 żołnierzy z pułków 488, 283 i 254, którzy odmówili wejścia na pokład samolotu lecącego do Rostowa, skąd dalej wojskowi mieli trafić pod Awdijiwkę. "Teraz znajdują się na poligonie Pogonovo, gdzie dowódcy 254 pułku ze znakami wywoławczymi 'Pogod' i 'Wiking' grożą im powrotem" - czytamy. - Powiedziano nam, że zostaniemy wyzerowani, to znaczy, że nas zastrzelą, bo dużo wiemy -powiedział Astrze jeden z wojskowych. Śledź relację na żywo Wirtualnej Polski.

Najważniejsze informacje
  • Nie żyje Władimir Iwanowicz Niekrasow - prezes zarządu Łukoil, drugiego pod względem wielkości rosyjskiego przedsiębiorstwa naftowego. Jak podała w komunikacie firma, jego śmierć nastąpiła "nagle".
  • Przedłużająca się wojna w Ukrainie i patowa sytuacja na froncie sprawiają, że wraca temat rozmów pokojowych. Bez reakcji Ukrainy. - Społeczeństwo ukraińskie poświęciło bardzo dużo krwi, ale nadal jest zwolennikiem, by z Rosją nie pertraktować - mówi w rozmowie z WP prof. Agnieszka Legucka.
Relacja na żywo

Wieczorne przemówienie prezydenta Zełenskiego:

Obwód chmielnicki, miasto Sławuta. Tam rejestrowane są wszystkie szkody powstałe w wyniku wczorajszej eksplozji rosyjskich dronów. "Shahedowie" zostali zestrzeleni, ale wiele domów zostało uszkodzonych: potłuczone szyby w oknach, drzwiach, dachach budynków.

Najprawdopodobniej celem tych dronów była elektrownia jądrowa w Chmielnickim: fala uderzeniowa wybiła okna na terenie elektrowni jądrowej. Na razie wiadomo, że dwudziestu mieszkańców zostało rannych. Każdemu udzielono niezbędnej pomocy.

Ten atak w kierunku elektrowni jądrowej jest kolejnym przypomnieniem dla wszystkich naszych partnerów, jak ważne jest wzmocnienie ukraińskiej obrony powietrznej i jak niebezpieczne jest to, że Rosja może ominąć światowe sankcje. Wiele komponentów dronów szturmowych wykorzystywanych przez rosyjskich terrorystów oraz rakiet pochodzi z innych krajów, od różnych firm, w tym od firm zachodnich. Skuteczność sankcji wobec Rosji to dosłownie ochrona przed terroryzmem.

Pilne

Trzej żołnierze, którzy dzień wcześniej odmówili wejścia na pokład samolotu do Rostowa, skąd planowano ich przewieźć do Awdijiwki uciekło z poligonu w Woroneżu - podaje Astra. Według źródeł wczoraj do Woroneża zawrócono 35 żołnierzy z pułków 488, 283 i 254, którzy odmówili wejścia na pokład samolotu lecącego do Rostowa, skąd dalej wojskowi mieli trafić pod Awdijiwkę. "Teraz znajdują się na poligonie Pogonovo, gdzie dowódcy 254 pułku ze znakami wywoławczymi 'Pogod' i 'Wiking' grożą im powrotem" - czytamy. - Powiedziano nam, że zostaniemy wyzerowani, to znaczy, że nas zastrzelą, bo dużo wiemy -powiedział Astrze jeden z wojskowych.

Siły rosyjskie zaatakowały w nocy z wtorku na środę pociskami rakietowymi teren w pobliżu Chmielnickiej Elektrowni Atomowej w zachodniej części Ukrainy, uszkadzając m.in. linie energetyczne – poinformowało w środę ukraińskie ministerstwo energetyki na Telegramie.

Na skutek wybuchu pocisku wybite zostały szyby w budynkach administracyjno-mieszkalnym oraz laboratoryjno-mieszkalnym. Bez prądu zostało 1860 odbiorców w miastach Niecieszyn i Sławuta w obwodzie chmielnickim.

Aktywiści z ruchu Żółtej Wstążki nadal rozpowszechniają patriotyczne graffiti na całym terytorium okupowanego Krymu. Na zdjęciu widać skałę nazwaną imieniem malarza Iwana Ajwazowskiego z herbem Ukrainy.

"Otrzymane w ten sposób (kompromitujące) materiały były rozpowszechniane przez (Rosjan) w zagranicznych mediach jako 'fake newsy' służące dyskredytacji Ukrainy" - czytamy w komunikacie ukraińskiej służby.

Apelujemy do rodziców: bądźcie ostrożni i strzeżcie swoje dzieci przed wpływami wroga - ostrzegła SBU.

Rosyjskie służby specjalne próbowały werbować w internecie ukraińskich nastolatków w wieku 13-17 lat, zachęcając ich do angażowania się w antysemickie prowokacje; działania te miały następnie służyć oczernianiu naszego kraju na arenie międzynarodowej - powiadomiła w środę Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU).

Funkcjonariusze wrogich służb utworzyli kanał w sieci społecznościowej Telegram, na którym publikowali ultraprawicowe, antysemickie treści. Za pośrednictwem tego narzędzia zwerbowali do współpracy nastolatków z różnych części Ukrainy - z Dniepru, Lwowa, Winnicy, a także obwodu żytomierskiego.

Przykładowo, 15-latek z Radomyśla pod Żytomierzem miał za "zadanie" zdewastować jedno z miejsc pamięci, umieszczając na nim antysemickie napisy. Inne osoby namawiano do podobnych aktów wandalizmu, wymierzonych w pomniki ofiar Holokaustu - przekazała SBU.

Dworzec kolejowy "Kijów" w Moskwie został zamknięty, pasażerowie zostali ewakuowani - piszą moskiewskie media.

TG
TG© TG

Przedstawiciele Parlamentu Europejskiego rozważają możliwość przekazania Ukrainie skonfiskowanych pojazdów opancerzonych, które miały trafić do Libii.

TG
TG© Licencjodawca

Jak podaje niezależny kanał informacyjny Asta, "tej nocy w Woroneżu na tamtejszym lotnisku ponad 30 wojskowych zbuntowało się i odmówiło wejścia na pokład samolotu lecącego do Rostowa. Potem mieli zostać wysłani na rzeź pod Awdijiwką". - Czekamy na prokuraturę wojskową - mówi żołnierz na przesłanym do Astry nagraniu. Jednocześnie część żołnierzy została już wcześniej przeniesiona do Rostowa. - Zabrali im telefony, rzeczy i drogi sprzęt, który kupił za własne pieniądze. Godzinę temu zadzwonił do mnie i powiedział, że są w Rostowie, czekają na lot w nieznane miejsce, rozebrani, głodni, brudni; chłopaki nie myli się dłużej niż trzy tygodnie. Powiedział, że było z nim około 100 osób - powiedział Astrze krewny żołnierza z jednostki wojskowej 94018.

W obwodzie zakarpackim, na zachodzie Ukrainy, zatrzymany został pracownik uczelni, który sprzedawał legitymacje studenckie, pozwalające ich właścicielom na odroczenie powołania do wojska. Kolejna osoba, również oferująca sprzedaż nielegalnych dokumentów osobom uchylającym się od powołania do armii, została zatrzymana w obwodzie czerkaskim w środkowej części Ukrainy.

Prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiedział 31 sierpnia zbadanie rejestru osób, które wyjechały za granicę dzięki decyzjom komisji zamieszanych w ten proceder. Ukraiński przywódca przyznał, że korupcja w komisjach lekarskich umożliwiła wyjazd z kraju tysięcy ludzi.

W tego rodzaju sprawach zapadają już wyroki: w obwodzie lwowskim były urzędnik rady miejskiej został w październiku skazany na siedem lat więzienia.

"W zamian za pieniądze sprawcy proponowali potencjalnym poborowym uniknięcie mobilizacji i wyjazd do Unii Europejskiej na podstawie podrobionych dokumentów" - oświadczyła SBU. Łapówki wynosiły od tysiąca do 8 tys. USD w zależności od terminu wydania dokumentu.

W Charkowie, na północnym wschodzie Ukrainy, zatrzymani zostali przedstawiciele komisji wojskowej, którzy za łapówkę wydawali zaświadczenia o niezdolności do służby w siłach zbrojnych ze względu na stan zdrowia.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zatrzymała w trzech regionach kraju urzędników organizujących nielegalne wyjazdy za granicę osób podlegających mobilizacji w czasie wojny; są to m.in. przedstawiciele komisji wojskowych, którzy brali łapówki za wydanie dokumentu umożliwiającego wyjazd - podała w środę agencja Ukrinform.

W armii ukraińskiej powstał Batalion Syberyjski złożony z obywateli Rosji, w tym przedstawicieli narodów Syberii - Jakutów i Buriatów; jednostka liczy obecnie około 60 ludzi i już wkrótce ma być wysłana do walki przeciw wojskom rosyjskim - podała agencja Bloomberga.

Ważne

Rosyjski parlament zatwierdził projekt ustawy o wycofaniu się z traktatu o zakazie prób nuklearnych.

Skazani wraz z najemnikami z Grupy Wagnera uczestniczyli w szturmowaniu Bachmutu oraz wsi Kliszczijiwka i Nowomajorske. Angażowali też swoich znajomych do kopania okopów, a także ustawiania zapór minowych i posterunków na okupowanych odcinkach ukraińskich dróg.

Na 15 lat więzienia skazał sąd ukraiński dziesięciu separatystów, którzy po wstąpieniu do rosyjskich sił okupacyjnych wzięli udział w zajmowaniu Mariupola i Wołonwachy w obwodzie donieckim na wschodzie kraju – powiadomiła w środę Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.

"Wśród nich są snajperzy i strzelcy, którzy ostrzeliwali pozycje Sił Zbrojnych Ukrainy na wschodnim froncie" – podała SBU na Telegramie.

Służba Bezpieczeństwa poinformowała, że dostali się do ukraińskiej niewoli podczas walk w okolicach Bachmutu, Marjinki, Krasnohoriwki i Neskucznego w obwodzie donieckim.

Siły rosyjskie zaatakowały w nocy z wtorku na środę pociskami rakietowymi teren w pobliżu Chmielnickiej Elektrowni Atomowej w zachodniej części Ukrainy, uszkadzając m.in. linie energetyczne – poinformowało w środę ukraińskie ministerstwo energetyki na Telegramie.

Na skutek wybuchu pocisku wybite zostały szyby w budynkach administracyjno-mieszkalnym oraz laboratoryjno-mieszkalnym. Bez prądu zostało 1860 odbiorców w miastach Niecieszyn i Sławuta w obwodzie chmielnickim.

Ukraińskie Siły Powietrzne opublikowały nagranie z MiG-29. "Podczas gdy czekamy na pierwsze F-16, MiG-29 nadal broni ukraińskiego nieba" - napisano w poście.

Jak dodano, środki masowego przekazu kontrolowane przez Kreml otrzymały w ostatnim czasie zalecenie, by zwrócić szczególną uwagę na przypadki przestępstw na tle etnicznym. Rosyjskie władze liczą, że stworzy to warunki sprzyjające bardziej masowej niż dotychczas mobilizacji migrantów.

Źródło artykułu:WP Wiadomości
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także