Trwa ładowanie...

Ekolodzy zablokują drogę do Morskiego Oka? Chodzi nie tylko o konie

Jak pisze "Fakt", działacze fundacji Viva! uważają, że należy nie tylko zlikwidować konny transport do Morskiego Oka. W trosce o los przyrody chcą wprowadzić ograniczenia liczby turystów i okresowo zamykać szlak.

Aktywiści chcą walczyć z "oblężeniem" Morskiego OkaAktywiści chcą walczyć z "oblężeniem" Morskiego OkaŹródło: PAP
d8zm3vh
d8zm3vh

Temat koni, wożących turystów do Morskiego Oka już od lat wywołuje sporo kontrowersji. Aktywiści walczący o życie i los zwierząt chcą zawalczyć również o górską przyrodę.

- Turyści zadepczą Tatrzański Park Narodowy. A konkretnie popularny szlak nad Morskie Oko - apelują działacze fundacji Viva!, cytowani przez "Fakt".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Spektakularny atak pilotów Mi-24. Na polu walki nagle zrobiło się siwo

Co roku to samo. Morskie Oko oblężone

W sezonie letnim w ciągu dwóch miesięcy do Morskiego Oka wdrapuje się ponad 400 tys. turystów, to nawet 20 tys. osób dziennie. Dlatego w trosce o naturę, aktywiści chcą ograniczyć, a nawet czasowo blokować drogę prowadząco do tego miejsca.

d8zm3vh

- TPN wprowadza ograniczenia tymczasowe dla Kasprowego Wierchu ze względu na przyrodę, dlaczego nie może tego zrobić z Morskim Okiem? Czy tam nie ma cennego przyrodniczo świata? - pyta na łamach "Faktu" pyta Anna Plaszczyk z fundacji Viva!.

TPN kontra turyści

Okazuje się, że nad takimi ograniczeniami już od dawna zastanawiają się nie tylko aktywiści, ale również władze TPN. Rozważano m.in. wprowadzenie elektronicznych tablic informujących o liczbie zajętych miejsc parkingowych, co miałoby zrazić potencjalnych kolejnych odwiedzających. Aktywiści zwracają uwagę, że warto promować mniej uczęszczane szlaki.

W rozmowie z "Faktem" Anna Płaszczyk dodaje, że droga do Morskiego Oka podlega staroście tatrzańskiemu. A on, zdaniem ekologów, broni fiakrów i ich interesów.

d8zm3vh

- Za pozostawieniem koni na tej trasie jest między innymi starosta tatrzański, a droga, po której konie ciągną wozy, jest drogą powiatową. Bez zgody starosty żaden inny transport na tej trasie nie może być wykonywany. W naszej opinii to właśnie starosta powiatowy w Zakopanem jest dziś głównym hamulcowym tych zmian - mówi Anna Płaszczyk.

Źródło: Fakt/WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d8zm3vh
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d8zm3vh
Więcej tematów