"Dzieje się coś złego". Trzy wypadki na kolei jednego dnia

Białystok, Poznań i Skierniewice - jednego dnia na polskich torach wykoleiły się trzy pociągi. - Coś złego dzieje się z systemem kolejowym, ale nikt nie udziela odpowiedzi, co jest nie tak - alarmuje w rozmowie z WP Adrian Furgalski, analityk polityki transportowej. - Polityczne czystki po 2016 roku teraz się mszczą - zauważa Piotr Rachwalski, były prezes Kolei Dolnośląskich.

Seria wypadków na kolei jednego dniaSeria wypadków na kolei jednego dnia
Źródło zdjęć: © Policja
Arkadiusz Jastrzębski

Rano w Białymstoku wypadł z szyn pociąg pospieszny PKP IC do Warszawy, w ciągu dnia pod Skierniewicami pociąg regionalny zderzył się z towarowym, a w Poznaniu poza torem znalazł się skład towarowy. Odnotowano też kilka mniejszych incydentów i wypadki na przejazdach z samochodami. Na popołudniowej konferencji prasowej przedstawiciel PKP Polskie Linie Kolejowe (PKP PLK), mówił o splocie przypadków i wyjątkowym dniu.

Alarm ws. kolei: tego jest stanowczo za dużo

To jednak seria, po której pytania o stan polskiej kolei i bezpieczeństwo pasażerów padają na nowo.

- Trzy incydenty - kolizja i dwa wykolejenia jednego dnia to już nie sygnał ostrzegawczy, a głośna, wyjąca syrena alarmowa - dzwon bijący na alarm. Do żadnego z tych zdarzeń nie powinno dojść: od tego są systemy zabezpieczeń, które powinny wyeliminować ewidentne błędy ludzkie - nie ma wątpliwości Piotr Rachwalski, ekspert rynku transportowego z Instytutu Rozwoju i Promocji Kolei.

Najgroźniej w czwartek było w Skierniewicach, gdzie wstępnie jako przyczynę wskazuje się właśnie błąd ludzki. - Jeśli było to przejechanie przez maszynistę sygnału "Stój", to trzeba wskazać dane ze statystyk. Do roku 2021 roku mieliśmy w Polsce tendencję rosnącą - przy wzroście aż o 69 proc. - liczby takich przypadków, po czym mamy lekki spadek - mówi WP Adrian Furgalski, analityk ds. kolei z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz też: Kierowca bmw się doigrał. Policja z Wrocławia pokazała nagranie

Zdaniem eksperta był to w części wynik patologicznego systemu szkolenia maszynistów. - Firma, dajmy na to "Miś", prowadziła przewozy, szkoliła maszynistów, a później ich egzaminowała. W końcu zostało to zmienione. A skoro tak, to taki system egzaminowania musiał mieć wpływ na bezpieczeństwo - zaznacza Furgalski.

Wypadek w Skierniewicach to jedno. W Białymstoku w czwartek rano na wyjeździe w kierunku Łap i Ełku na zwrotnicy wykoleił się pociąg pospieszny spółki PKP Intercity, jadący do Warszawy. W sobotę na rozjazdach w Zgierzu wykoleiły się też wagony innego pociągu tego przewoźnika.

Pociągi "błądzą" po torach. Seria pomyłek trwa

W obu przypadkach trwa wyjaśnianie przyczyn. - Tu może należy sprawdzić, czy problem nie dotyczy urządzeń jednego producenta albo jednego typu - mówi Adrian Furgalski. A na uwagę, że także w Poznaniu w czwartek wykoleił się pociąg, ekspert stwierdza wprost: tego jest stanowczo za dużo.

Bo przypadki z ostatnich dni, muszą przypominać o pociągach, które podczas remontu węzła warszawskiego "błądzą" po torach. Chodzi o wjazd na niewłaściwy tor, czyli nie ten przy zaplanowanym peronie (najczęściej na stacji Warszawa Zachodnia, ale takie sytuacje w tym roku miały też miejsce na stacjach: Warszawa Gdańska i Wschodnia).

- Rozumiem, że mówimy o pracach na stacjach o największym obciążeniu ruchem, nawet po ograniczeniu liczby pociągów na czas prac. Ale przecież od początku było wiadomo, że to działanie na "żywym organizmie" i będą zmiany tras czy zamknięcia torów. Do tego można i trzeba się przygotować - stwierdza.

PKP PLK, instytucja zarządzająca państwową infrastrukturą, wzmocniła ostatnio obsadę na stacji Warszawa Zachodnią. - I to nie zadziałało, bo pociągi dalej "błądzą". Powtórzę: tego jest z pewnością za dużo - stwierdza analityk.

"Polityczne czystki po 2016 roku teraz się mszczą"

Piotr Rachwalski, prezes Przedsiębiorstwa Komunikacji Metropolitalnej na Śląsku, wcześniej prezes Kolei Dolnośląskich, a także doradca w Instytucie Rozwoju i Promocji Kolei, zaznacza, że nie da się też zgonić wszystkiego na niedoinwestowanie kolei.

- Od kilku lat bowiem na tory idą dziesiątki miliardów złotych środków z UE i budżetu państwa. Nie zwalałbym winy na maszynistów: większość zdarzeń wynika ze źle ułożonej drogi przejazdu, na którą maszynista nie ma żadnego wpływu. Niestety, brakuje kompetencji. Polityczne czystki po 2016 roku wyczyściły kolej z dużej części fachowców i to się teraz mści - zauważa Rachwalski.

Nie waha się też wyliczać. - Niekompetencja z ministerstwa - bo przecież niejasne są losy uzyskania wyższego wykształcenia już po objęciu funkcji przez ministra Andrzeja Adamczyka - idzie w dół. Przez politycznych szefów spółek i rad nadzorczych (w jednej jest ojciec prezydenta Andrzeja Dudy), po dyrektorów zakładów - wymienia przedstawiciel IRIPK.

Zdaniem Rachwalskiego na kolei obowiązuje zasada "mierny, ale wierny". - W jednej ze spółek związkowy dyrektor wcześniej odpowiadał za… układanie grafików dla trzech sprzątaczek. Rząd oddał za cenę spokoju i wsparcia kolei w zarządzanie głównie związkowcom - efekty mamy widoczne - stwierdza nasz rozmówca.

Dwa pociągi na przeciw siebie, a zagrożenia nie ma? "Dzieje się coś złego"

Adrian Furgalski ostrzega z kolei przed bagatelizowaniem nawet drobnych usterek. - To jest nawet denerwujące, kiedy na zdjęciach od pasażerów widać, że pociągi zatrzymały się 100 czy 200 metrów od siebie na tym samym torze, a komunikat brzmi: "nie było zagrożenia dla zdrowia i życia". No tak, bo w porę ktoś zareagował: maszynista czy dyżurny ruchu - podkreśla.

- Coś złego dzieje się z systemem kolejowym, ale nikt nie udziela odpowiedzi, co jest nie tak. Zamiast tego mamy lekceważenie "niewinnych" rzekomo problemów - alarmuje Furgalski.

- Do tego dochodzi słaby, także polityczny, regulator rynku czyli Urząd Transportu Kolejowego (UTK), który głównie zajmuje się tłumaczeniem i bronieniem spółek z grupy PKP, a nie nakładaniem kar i ich egzekwowaniem. I mamy efekt. Dobrze, że nie powtórzyła się tragedia, której rocznicę obchodziliśmy w zeszłym tygodniu, czyli katastrofa pod Otłoczynem. Ale jeśli nie będzie reakcji na takie incydenty, wszystko jest możliwe - dodaje Piotr Rachwalski.

Jednocześnie obaj eksperci zastrzegają, że kolej to wciąż bardzo bezpieczny środek transportu.

- Kolej jest bezpieczna. I tu też dane ze statystyk: ponad 75 proc. wypadków na kolei dotyczy przyczyn poza systemem kolejowym. Najczęściej słyszymy o wypadach na przejazdach drogowych, o śmierci osób postronnych, a to ok. 160 osób rocznie, włączając w to samobójców, czyli znacznie mniej niż w samych wypadkach drogowych - wylicza Adrian Furgalski.

Arkadiusz Jastrzębski - dziennikarz Wirtualnej Polski

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Trump: w Iranie wstrzymano zabijanie demonstrantów i egzekucje
Trump: w Iranie wstrzymano zabijanie demonstrantów i egzekucje
Atak zimy. Utrudnienia w transporcie kolejowym i lotniczym
Atak zimy. Utrudnienia w transporcie kolejowym i lotniczym
Musk znów krótko o Polsce. "Szaleństwo"
Musk znów krótko o Polsce. "Szaleństwo"
Ziobro z azylem na Węgrzech. Dostanie pracę w Budapeszcie?
Ziobro z azylem na Węgrzech. Dostanie pracę w Budapeszcie?
"Nacjonalistyczne androny". Sikorski uderza w Nawrockiego ws. UE
"Nacjonalistyczne androny". Sikorski uderza w Nawrockiego ws. UE
Córka Kima na świeczniku. Noworoczny pocałunek wywołał falę spekulacji
Córka Kima na świeczniku. Noworoczny pocałunek wywołał falę spekulacji
Wielkie inwestycje na realizację Tarczy Wschód. Szef MON podał kwotę
Wielkie inwestycje na realizację Tarczy Wschód. Szef MON podał kwotę
Statek z Iranu tonie w Morzu Kaspijskim. Była na nim broń dla Rosji?
Statek z Iranu tonie w Morzu Kaspijskim. Była na nim broń dla Rosji?
Koniec rozmów ws. Grenlandii. "Różnica zdań jest bardzo poważna"
Koniec rozmów ws. Grenlandii. "Różnica zdań jest bardzo poważna"
Norwegia wysyła dwóch żołnierzy na Grenlandię. To misja rozpoznawcza
Norwegia wysyła dwóch żołnierzy na Grenlandię. To misja rozpoznawcza
MSZ wzywa Polaków do natychmiastowego wyjazdu z Iranu
MSZ wzywa Polaków do natychmiastowego wyjazdu z Iranu
Zbrojne bojówki szturmowały granicę Iranu. Natychmiastowa odpowiedź
Zbrojne bojówki szturmowały granicę Iranu. Natychmiastowa odpowiedź