30 podobnych działa już w Wielkopolsce. Do końca roku takich przedszkoli ma powstać aż 100.
Chcemy pomóc dzieciom, które nie mogą chodzić do przedszkola, bo albo ich rodziców na to nie stać, albo dlatego, że placówki są położone zbyt daleko od ich miejsca zamieszkania - mówi Monika Kremser, koordynator projektu "Moje przedszkole. Zapotrzebowanie na naszą ofertę jest ogromne. Cieszymy się, bo chcemy wyrównywać szanse edukacyjne dzieci pochodzących z terenów wiejskich.
A jest komu pomagać. W Polsce zaledwie 58% dzieci objętych jest edukacją przedszkolną, na wsi jest jeszcze gorzej - tylko 34% maluchów chodzi do przedszkola. W 539 gminach nie ma ani jednej takiej placówki.
Unijne przedszkola powstają w lokalach przekazanych przez gminy. Fundacja kupuje meble, zabawki, pomoce dydaktyczne. Na jedno przedszkole przeznacza 10 tys. zł. Zatrudnia też nauczyciela przedszkolnego i dodatkową osobę do pomocy. Zapewnia psychologa i logopedę.