Trwa ładowanie...
dsj0mp2

Druga odsłona procesu pilota Marka Miłosza ws. katastrofy śmigłowca

Przed warszawskim sądem okręgowym zakończyła się druga rozprawa w procesie Marka Miłosza - pilota rządowego śmigłowca Mi-8, który 4 grudnia 2003 roku, lecąc z Wrocławia do Warszawy z ówczesnym premierem Leszkiem Millerem na pokładzie, rozbił się pod Piasecznem. Pilotowi grozi do 8 lat więzienia.

dsj0mp2
dsj0mp2

Prokuratura oskarżyła ppłk. Miłosza o umyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa powstania katastrofy i nieumyślne spowodowanie wypadku. Proces rozpoczął się 2 marca. Podpułkownik Miłosz nie przyznaje się do zarzutów sformułowanych w akcie oskarżenia. Zdecydował się jednak składać wyjaśnienia i odpowiadać na pytania stron.

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom do sądu nie stawili się drugi pilot śmigłowca, dowódca jednostki i zarazem przełożony oskarżonego, a także meteorolog. Przed sądem stawił się tylko technik pokładowy, który składa zeznania.

Technik, który feralnego dnia był na pokładzie śmigłowca i wykonywał swoje czynności. Do jego zdań należało między innymi sprawdzanie temperatury na zewnątrz maszyny. Jak zaznał przed sądem chorąży sztabowy Wiesław T., podczas całego lotu wskaźnik temperatury na zewnątrz helikoptera pokazywał temperatury dodatnie powyżej 5 stopni Celsjusza. Tak też było podczas startu maszyny z Wrocławia. Oznacza to - jak przypomniał świadek - że według obowiązujących wówczas norm, nie trzeba było włączać trybu ręcznego antyoblodzeniowego. Funkcję tę należało włączać dopiero, gdy temperatura wynosiła pięć i mniej stopni Celsjusza.

Marek Miłosz zwrócił uwagę, że po wypadku Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych zmieniła zapisy, dotyczące włączania trybu ręcznego antyoblodzeniowego i podniosła pułap wymaganej temperatury. Obecnie tryb antyoblodzeniowy należy włączać, gdy temperatura wskazuje już 5 stopni Celsjusza. Jak wyjaśnił podpułkownik Miłosz dziennikarzom poza salą sądową, oznacza to, że z wypadku, w którym uczestniczył, Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych wyciągnęła wniosek, że już przy temperaturze 10, 9 lub 8 stopni Celsjusza może dochodzić do oblodzenia silników.

dsj0mp2
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dsj0mp2
Więcej tematów

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje siętutaj