Trwa ładowanie...
d3x4d2m
Czarna plansza w TVP przed orędziem Tomasza Grodzkiego. Małgorzata Kidawa-Błońska: to jest wielki skandal

Czarna plansza w TVP przed orędziem Tomasza Grodzkiego. Małgorzata Kidawa-Błońska: to jest wielki skandal

TVP, przed puszczeniem na antenie orędzia Tomasza Grodzkiego, pokazała czarną planszę z napisem "Tu powinien być twój ulubiony mecz". Posłanka PiS Joanna Lichocka z kolei domaga się przeprosin od marszałka Senatu za porównanie w orędziu obecnej sytuacji w Polsce, w kontekście protestu mediów, do stanu wojennego. Sprawę komentowała w programie "Tłit" wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. - To, co się wydarzyło z orędziem pana marszałka, to jest wielki skandal. TVP ma obowiązek wyemitować wystąpienie najważniejszych osób w państwie i taką osobą jest marszałek Senatu. Bardzo bym prosiła, żeby tym razem pani Lichocka nie odzywała się. To było straszne - te czarne ekrany. To jest jeden wielki skandal, jedna wielka manipulacja - mówiła Kidawa-Błońska. W ocenie wicemarszałek Sejmu chodziło o to, by zwrócić widzów TVP przeciw marszałkowi. - Zawsze wystąpienia były ok. godz. 20 i pan prezes Kurski powinien tak zorganizować czas antenowy, by znaleźć te 5 min na wystąpienie marszałka - podkreśliła. - Ta czarna plansza w TVP przejdzie do historii jako plansza hańby tej telewizji. Upadli już tak nisko, że chyba nic gorszego nie mogą zrobić - podsumowała Kidawa-Błońska.

Pani Marszałek, posłanka PiS, byłaRozwiń

Transkrypcja:

Pani Marszałek, posłanka PiS, była dziennikarka Joanna Lichocka domaga się od profesora Tomasza Grodzkiego przeprosin za wczorajsze porównanie w orędziu transmitowanym między innymi w TVP, za porównanie obecnej sytuacji w Polsce, w kontekście protestu mediów do stanu wojennego. Tomasz Grodzki powinien przeprosić pani zdaniem? To, co się dzieje z polskimi mediami, w ogóle to, co się wydarzyło wczoraj z orędziem pana marszałka, to naprawdę jest wielki skandal. Telewizja tak zwana publiczna ma obowiązek wyemitować wystąpienie najważniejszych osób w państwie i taką osobą jest Marszałek, w tym wypadku Marszałek Grodzki. Ta czarna plansza, niegrzeczny komentarz... Pokażemy tą czarną planszę, pani Marszałek, żeby widzowie wiedzieli, o co chodzi. I naprawdę bardzo bym prosiła, żeby pani Lichocka tym razem nie odzywała się, bo to, co robią z mediami, to jak się zachowują, przecież w tych mediach nawet nie mogliśmy się dowiedzieć, w tych publicznych, kto wygrał wybory w Stanach Zjednoczonych. W tych mediach nie ma ani słowa prawdy. Jest tylko manipulacja. I czelność oskarżania Marszałka, że powiedział, że to było straszne wydarzenie, rzeczywiście to było straszne, te czarne ekrany. No właśnie, chciałem wytłumaczyć widzom, o co chodzi, bo zanim pojawiło się orędzie Marszałka, które telewizja publiczna zobowiązana jest wyemitować, pojawiła się czarna plansza z napisem "tu powinien być twój ulubiony mecz". TVP zarzuciło Marszałkowi Grodzkiemu, że to przez jego orędzie ten mecz nie był emitowany w TVP. No właśnie, jak skomentować takie działanie telewizji publicznej? To jest po prostu, już powiedziałam, to jest jeden wielki skandal i jedna wielka manipulacja. Wiadomości kończyły się - gdyby naprawdę ten mecz miał być w pierwszym programie telewizji publicznej, gdyby naprawdę widzowie mieli go tam oglądać, wszystko można byłoby pogodzić. Chodziło o to, żeby zwrócić widzów telewizji publicznej przeciwko panu Marszałkowi, że ma czelność zabierać głos i mówić do Polaków. To jest jego zadanie. Prezes Jacek Kurski, pani Marszałek, zaproponował w liście do Marszałka, do Kancelarii Senatu, żeby wyemitować to orędzie po meczu. To właściwa gradacja timingowa, jeśli chodzi o emisję w TVP? Oczywiście, że nie. Zawsze w naszej tradycji te wystąpienia były około 20:00 i pan prezes powinien tak zorganizować czas antenowy, żeby na te 5 minut znaleźć czas na wystąpienie pana Marszałka. A ta taśma, ta czarna plansza w telewizji publicznej przejdzie jako planszach hańby tej telewizji. Upadli już tak nisko, że chyba nic więcej gorszego nie mogą zrobić. Dla zwykłych Polaków powiem, że ten dzień, kiedy nie mogliśmy wchodzić na portale, nie mogliśmy słuchać ulubionego radia, słuchać programów informacyjnych, ta czarna plansza pokazała jak ważne są media, jak ważne są wolne media, w których możemy uzyskać informacje. Jak ważne są media, w których dopuszczana jest dyskusja, kiedy można słuchać różnych stanowisk. To dla nas, dla Polaków była bardzo ważna lekcja. Pani Marszałek, liderzy Koalicji Obywatelskiej, liderzy Platformy tydzień temu powtórzyli ten postulat o konieczności likwidacji TVP Info. Czy to, co się działo w tym tygodniu, również w związku z tymi oskarżeniami, jakie padały ze strony telewizji publicznej pod adresem prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, który został obwiniony za to, że nie umie sobie poradzić ze śniegiem w Warszawie i to, co się stało wczoraj w związku z orędziem Marszałka i to jak telewizja publiczna relacjonuje protest niezależnych mediów - czy to jest koronny, ostateczny dowód na to, że Platforma z pomysłem likwidacji TVP Info się nie wycofa? Ja myślałam, że już zrobili wszystko złe, co mogli zrobić, ale wczorajsza tablica przed wystąpieniem Marszałka pokazuje, że prezes nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Ja powiem tak: w kraju demokratycznym, jakim chce być Polska, bardzo ważną rolę powinny spełniać media publiczne. To są media, które nie muszą ścigać się o pieniądze, nie muszą ścigać się o reklamę. To są media, które mają realizować misję. Powinny być gwarantem tego, że informacje przekazywane w tych mediach są w stu procentach prawdziwe, że możemy mieć zaufanie do tego. Takich mediów w Polsce nie mamy. I tu jest postulat, że musimy te media zbudować od nowa. Bo w takiej formie i w tak, jak funkcjonują, nie pomagają Polakom, nie realizują misji, a wręcz przeciwnie - szkodzą.
d3x4d2m
d3x4d2m
Więcej tematów