Trwa ładowanie...
d3x4d2m
Czarna plansza w TVP przed orędziem Tomasza Grodzkiego. Jarosław Sellin: mała złośliwość

Czarna plansza w TVP przed orędziem Tomasza Grodzkiego. Jarosław Sellin: mała złośliwość

TVP, przed puszczeniem na antenie orędzia Tomasza Grodzkiego, pokazała czarną planszę z napisem "Tu powinien być twój ulubiony mecz". Marszałek Senatu porównał sytuację w Polsce, w kontekście protestu mediów, do stanu wojennego. Co na to wiceminister kultury Jarosław Sellin (PiS)? - Słuchałem pana Grodzkiego. Jeśli takich porównań dokonuje, to powinien pojechać do Francji, Hiszpanii, Szwecji, do Włoch, do Austrii i wyrazić tam zaniepokojenie, że jest tam jakiś pełzający autorytaryzm, że zmierza to ku stanowi wojennemu. Bo te rozwiązania, które się w Polsce proponuje, tam już są - przekonywał w programie "Tłit". Odnosząc się do czarnej planszy w TVP, stwierdził, że "można chyba rzeczywiście ocenić to jako małą złośliwość, ale wynikającą z tego, że dzień wcześniej mieliśmy takie plansze w innych mediach". - Zgadzam się z tezą, że można to odbierać jako złośliwość, ale też informację, bo rzeczywiście w tym czasie zaplanowana była transmisja ważnego dla kibiców meczu - powiedział Sellin.

Pan zgodzi się z pana koleżanką z Rozwiń

Transkrypcja:

Pan zgodzi się z pana koleżanką z klubu Prawa i Sprawiedliwości Joanna Lichocką, która domaga się przeprosin od Marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, który wczoraj porównał sytuację w Polsce do tego, co mieliśmy, co oglądaliśmy, widzieliśmy w stanie wojennym. Czy pan słuchał Tomasza Grodzkiego, czy powinien przeprosić za to, co powiedział? Tak, słuchałem i uważam, że jeżeli on takie tezy stawia i takich porównań dokonuje, to powinien pojechać jako Marszałek Senatu, bardzo poważna osoba w hierarchii politycznej w Polsce, właśnie do Francji, do Hiszpanii, do Szwecji, do Włoch, do Austrii i wyrazić tam zaniepokojenie, że tam jest jakiś pełzający autorytaryzm, że zmierza to ku stanowi wojennemu, bo te rozwiązania, o których w Polsce się dyskutuje i proponuje, tam już są. Panie ministrze, a jak pan ocenia to, co telewizja... ... i bronić wolności mediów we Francji, we Włoszech, w Hiszpanii. Jak ocenia pan to, co telewizja publiczna zrobiła przed orędziem, przed transmisją orędzia Marszałka Grodzkiego, kiedy pokazała taką planszę, nawiązując do tych czarnych plansz publikowanych przez niezależne media, opublikowała czarną planszę i napisała "tu powinien być twój ulubiony mecz". No ja to odczytałem jako, delikatnie mówiąc, złośliwość w kierunku Marszałka Senatu. A czy pan to pochwala?\ Można chyba to tak rzeczywiście ocenić jako taką małą złośliwość, ale wynikającą z tego, że dzień wcześniej mieliśmy takie czarne planszę w innych mediach. Ale co ma z tym wspólnego Tomasz Grodzki? Znaczy wedle prawa telewizja publiczna jest zobowiązana transmitować... To wyjaśnijmy - tak, tak i wiązała się z tego zobowiązania. Wyjaśnimy właśnie tę sytuację prawną, która w Polsce jest. Rzeczywiście kilka osób w państwie, prezydent, premier, marszałkowie Sejmu, Senatu mają prawo w każdym momencie zażyczyć sobie wygłoszenia orędzia w telewizji publicznej i z tego prawa korzystają, i pan Marszałek też z tego praw skorzystał. Tylko czy telewizja publiczna ma prawo się tak zachowywać, czy to poważne, panie ministrze? Szczerze. Ja się zgadzam, ale czemu pan nie pozwala mi zdania dokończyć? Ja się zgadzam z pana tezą, że można to odbierać jako pewną złośliwość, ale też informację, bo zdaje się, że rzeczywiście w tym czasie, kiedy pan Marszałek sobie zażyczył tego bodaj 6- czy7-minutowego orędzia, zaplanowana była transmisja dosyć ważnego dla kibiców meczu. Ja rozumiem, mecz jest ważny, ale czy akurat w taki sposób telewizja publiczna powinna to przestawiać? No mi się wydaje, że jest to, delikatnie mówiąc, mało poważne. Pana ocena.
d3x4d2m
d3x4d2m
Więcej tematów