Cimoszewicza broni komisja

Po ponad dwugodzinnej dyskusji sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych opowiedziała się przeciwko wnioskowi Ligi Polskich Rodzin o wyrażenie wotum nieufności wobec szefa MSZ Włodzimierza Cimoszewicza. Głosowanie nad wotum nieufności dla ministra w Sejmie - w przyszłym tygodniu.

Przeciw wnioskowi było 10 posłów, za jego przyjęciem - 8, dwóch wstrzymało się od głosu.

LPR chce odwołania szefa polskiej dyplomacji za - jak to określiła - "zdeprecjonowanie" przyjętej 10 września przez Sejm uchwały w sprawie praw Polski do niemieckich reparacji wojennych oraz w sprawie bezprawnych roszczeń wobec Polski i obywateli polskich, wysuwanych w Niemczech.

Na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu 14 września Cimoszewicz powiedział, że z prawnego punktu widzenia kwestia reparacji jest od dawna zamknięta. "I nie chcemy obciążać nią stosunków polsko-niemieckich" - zaznaczył.

Szef MSZ uzasadniając stanowisko rządu podkreślił także, że - zgodnie z polską doktryną prawną i racją stanu - fragmentem reparacji, które uzyskała Polska, były Ziemie Północne i Zachodnie oraz cały majątek niemiecki - prywatny i publiczny - znajdujący się na tych terytoriach. W 1953 r. Polska zrezygnowała z dalszego dochodzenia reparacji.

Cimoszewicz, który uczestniczył w piątkowym posiedzeniu komisji, powiedział przed głosowaniem, że stanowisko polskiego rządu w sprawie reparacji wojennych było znane od dawna. Rząd nie miał innego wyjścia po przyjęciu przez Sejm uchwały, jak bezzwłocznie przedstawić swoje stanowisko w sprawie reparacji. W przeciwnym razie mogłoby dojść do konfliktu między rządami Polski i Niemiec. Cimoszewicz podkreślił też, że zarzut "zlekceważenia" uchwały Sejmu jest bezpodstawny.

"W wielu jej elementach udzieliliśmy jej poparcia" - zaznaczył. "Natomiast zajęliśmy znane od lat także Sejmowi odmienne stanowisko w kwestii możliwości dochodzenia reparacji wojennych" - powiedział dziennikarzom po posiedzeniu komisji Cimoszewicz. "Rząd musiał w imię racji prawnych, w imię interesów naszego państwa zachować się tak, jak się zachował" - podkreślił.

Podczas dyskusji poprzedzającej głosowanie reprezentujący wnioskodawców Janusz Dobrosz (LPR) ocenił, że minister swoim zachowaniem "zdyskredytował władze Sejmu" i ugodził w zasady demokracji parlamentarnej.

"Nie można wyżej stawiać stanowiska marionetkowych władz komunistycznych nad stanowisko polskiego parlamentu" - oświadczył z kolei Marek Jurek (PiS). Zaznaczył, że PiS w pełni popiera wniosek LPR. Marian Piłka z tego samego ugrupowania powiedział, że zachowanie rządu w sprawie reparacji to "próba ośmieszenia Sejmu, w tym także własnego zaplecza politycznego".

Natomiast w opinii Bronisława Komorowskiego (PO) rząd nie był zobowiązany do wykonywania uchwały Sejmu. "Gdyby Sejm rządził, byłaby to sejmokracja, a nie demokracja. Wszyscy powinniśmy stać na straży rozdziału władzy" - podkreślił. Jak zastrzegł, rząd nie powinien jednak uchwały Sejmu lekceważyć. Platforma nie podjęła jeszcze decyzji, jak zagłosuje w sprawie Cimoszewicza.

Tadeusz Samborski (PSL) poinformował, że ludowcy podczas głosowania w Sejmie ocenią Cimoszewicza "panoramicznie" i poprą wniosek o jego odwołanie.

Ministra bronił Tadeusz Iwiński (SLD). Jego zdaniem, uchwała Sejmu i reakcja rządu nie były w zasadzie sprzeczne. Według innego posła Sojuszu Zbyszka Zaborowskiego, rząd wykorzystał uchwałę Sejmu w rozmowach ze strona niemiecką.

Przeciwko odwołaniu Cimoszewicza opowiedział się też szef SdPl Marek Borowski. Jak powiedział, żądanie reparacji od Niemiec "to sprawa niepoważna", a uchwała Sejmu absolutnie nie zobowiązuje rządu do występowania w tej sprawie.

Zdaniem Borowskiego, wniosek o odwołanie Cimoszewicza jest "fragmentem większej całości". "Są w Polsce i Sejmie kręgi polityczne, którym w ogóle się nie podoba przynależność Polski do Unii Europejskiej. Oni zrobią wszystko, żeby zaostrzyć stosunki z tymi państwami, bez których polski sukces w UE będzie utrudniony" - powiedział b. marszałek.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Badania pokazały prawdę. To wspomaga wątrobę
Badania pokazały prawdę. To wspomaga wątrobę
Sławomir Cenckiewicz odszedł z BBN. Tyle zarabiał
Sławomir Cenckiewicz odszedł z BBN. Tyle zarabiał
Pierwszy towar przywozili w plecakach. Perfumeria znika po 30 latach
Pierwszy towar przywozili w plecakach. Perfumeria znika po 30 latach
Morawiecki o sporach w PiS. Czarnek "wprowadzony w błąd"
Morawiecki o sporach w PiS. Czarnek "wprowadzony w błąd"
Bracia zginęli w ten sam sposób. Policja bada tragedię
Bracia zginęli w ten sam sposób. Policja bada tragedię
Jest pierwszy upał w prognozach. Mamy pogodę na 10 dni
Jest pierwszy upał w prognozach. Mamy pogodę na 10 dni
Działo się w nocy. Iran odrzuca rozmowy z USA; Waszyngton dopuszcza rozstrzeliwania jako karę śmierci
Działo się w nocy. Iran odrzuca rozmowy z USA; Waszyngton dopuszcza rozstrzeliwania jako karę śmierci
Żywioł szalał w USA. Zniszczenia i seria awarii
Żywioł szalał w USA. Zniszczenia i seria awarii
USA dopuszczą rozstrzelania. Rozważane są też komory gazowe
USA dopuszczą rozstrzelania. Rozważane są też komory gazowe
18 martwych wilków. Włoskie władze podejrzewają otrucie
18 martwych wilków. Włoskie władze podejrzewają otrucie
Rosja zapowiada wsparcie dla Kuby. "Odrzucamy szantaż i groźby USA"
Rosja zapowiada wsparcie dla Kuby. "Odrzucamy szantaż i groźby USA"
"To jest szaleństwo". Piesiewicz pozwie Rutnickiego
"To jest szaleństwo". Piesiewicz pozwie Rutnickiego