Chuligani, pieniądze i wojna hybrydowa. Rosja miesza na Bałkanach

Niemal cały świat kibicuje zakończeniu odwiecznego grecko-macedońskiego sporu o nazwę. Oprócz Rosji, która robi wszystko, by do tego nie dopuścić.

Czerwcowe zamieszki w Skopje nie były całkowicie spontaniczne
Źródło zdjęć: © Forum | Marko Djurica,REUTERS
Oskar Górzyński

14 czerwca, dzień po uzgodnieniu przez greckie i macedońskie władze historycznego porozumienia w sprawie nazwy kraju, ulice Skopje wypełniły się wściekłymi demonstrantami skandującymi "Macedonia dla Macedończyków". Protestujący zarzucającali premierowi Zoranowi Zaewowi zdradę i domagali się jego ustąpienia. Za sprawą kiboli stołecznego klubu Wardar w ruch poszły race, a nawet koktajl Mołotowa, który wylądował na fasadzie budynku parlamentu. Aresztowano 26 osób, w tym 10 chuliganów.

Gra na dwa fronty

Wydarzenia w Skopje były wówczas komentowane jako nacjonalistyczna reakcja na ustępstwa premiera wobec Grecji. I tak było - ale to tylko część prawdy. Jak podają dziennikarze śledczy skupieni pod szyldem Organized Crime and Corruption Reporting Project (OCCRP), zamieszki nie były w pełni spontaniczne. Były sponsorowane przez Iwana Sawwidiego (gr. Sawidisa), rosyjskiego oligarchy mieszkającego w Grecji. Sawwidi to urodzony w Gruzji były poseł partii Putina w Dumie Państwowej, a obecnie właściciel klubu piłkarskiego PAOK Saloniki, gdzie zasłynął z wtargnięcia na boisko z bronią w ręku. Jak się okazuje, Sawwidi jest również hojnym sponsorem zarówno greckich, jak i macedońskich radykałów będących przeciwko porozumieniu obu krajów. Według OCCRP, Sawwidi zapłacił ponad 300 tysięcy euro grupom macedońskich oponentów nowej nazwy kraju. Pieniądze trafiły do polityków z różnych partii, nowo powstałych grup nacjonalistów, a także kiboli Wardara. Otwarcie przyznał to zresztą jeden z aresztowanych chuliganów, niezadowolony z nierównego podział łupu. Równocześnie Sawwidi wspomagał greckich konserwatystów z Nowej Demokracji, którzy również sprzeciwiają się porozumieniu.

Ale aktywność Sawwidiego nie była jedynym rosyjskim akcentem w sprawie zmiany nazwy. 11 lipca Grecja ogłosiła wydalenie dwóch rosyjskich dyplomatów oraz zabroniła wjazdu do Grecji dwóm innym. Oświadczenie wywołało sensację, bowiem Grecja od dawna jest jednym z najbardziej prorosyjskich państw Unii Europejskiej, a lewicowy rząd Aleksisa Tsiprasa otwarcie sprzeciwiał się antyrosyjskim sankcjom. Nie uchroniło to jednak kraju od ingerencji rosyjskich szpiegów. Według greckiego rządu, Rosjanie finansowali grupy stojące za burzliwymi protestami przeciwko porozumieniu z Macedonią.

Rosja miesza i burzy

Skąd takie zaangażowanie Rosji w sprawę? Wszystko ze względu na geopolitykę. Ciągnący się przez ćwierć wieku spór o nazwę Macedonii blokował ambicje pojugosłowiańskiej republiki wstąpienia do NATO i Unii Europejskiej. Dlatego w obliczu zakończenia sporu (do finalizacji nowej nazwy - Macedonia Północna - potrzebna jest jeszcze zgoda wyborców w referendum), a Macedonia otrzymała ponowne zaproszenie do NATO, Moskwa poczuła, że jej interesy są zagrożone.

Nie jest to zresztą pierwszy raz, kiedy Rosja działa na rzecz chaosu na Bałkanach w imię niedopuszczenia państw byłej Jugosławii do integracji z zachodnimi strukturami. W Czarnogórze, najnowszym członku NATO, rosyjski wywiad wojskowy próbował przeprowadzić zamach stanu i obalenia prezydenta Milo Djukanovicia. W Bośni i Hercegowinie, która również ubiega się o akcesję do NATO i Unii, Rosja stale wspiera zaś separatystyczne ambicje Milorada Dodika, premiera Republiki Serbskiej, jednej z części składowych bośniackiego państwa. Dlatego ostatnie działania w Macedonii wpisują się zarówno w szerszą strategię, jak i metody działania agentów Kremla w regionie.

Zobacz także: Radosław Sikorski: Donald Trump nie lubi Zachodu. Szuka pretekstu, żeby zniszczyć UE i NATO

Hybrydowa strategia

- Sytuacja z Grecji i Macedonii jest kolejnym potwierdzeniem bezprecedensowych i agresywnych działań Federacji Rosyjskiej wobec Zachodu - mówi w rozmowie z WP dr Adam Lelonek, prezes Centrum Analiz Propagandy i Dezinformacji w Warszawie. - W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z kombinacją elementów, które cieszą się szczególnym zainteresowaniem Kremla: zaszłości historyczne, resentymenty narodowościowe i dążenia separatystyczne. Wszystko to, aby zakłócać sytuację wewnętrzną i zwiększać polaryzację społeczną w wybranych państwach, a przez to i destabilizować region, ale i wpływać na znacznie szersze, globalne procesy, jak chociażby integrację z NATO - tłumaczy.

Dodaje, że Rosja nie waha się stosować "niekonwencjonalnych" metod, takich jak jak angażowanie do operacji hybrydowych polityków, organizacji paramilitarnych, opłacanych prowokatorów czy biznesmenów.

- Analogiczny repertuar, lecz dostosowany do innych warunków, stosowany był w Wielkiej Brytanii podczas Brexitu, w Hiszpanii po referendum a Katalonii, podczas wyborów w Niemczech, Włoszech, Francji czy w kontekście relacji polsko-ukraińskich - zauważa Lelonek.

Jak dodaje, próbą podobnych działań w Polsce była działalność Aleksandra Usowskiego, białoruskiego polityka, który - jak pokazały wykradzione mu przez hakerów emaile - finansował antyukraińskie protesty w Polsce, utrzymywał sieć kontaktów z organizacjami narodowców i próbował nawiązać kontakty z politykami, w tym m.in. tych z Kukiz'15.

- Błędem byłoby zakładać, że podobne działania nie są stosowane w Polsce. Działalność Aleksandra Usowskiego czy wydalonych z Polski rosyjskich dyplomatów była jedynie elementami większej całości. Warto więc głębiej pochylić się nad kwestiami bezpieczeństwa i zagrożeniami związanymi z prywatnym biznesem pod kątem możliwości finansowania działań podobnych jak w Macedonii - dodaje ekspert.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Mocne uderzenie Ukrainy w rosyjski okręt podwodny w Noworosyjsku
Mocne uderzenie Ukrainy w rosyjski okręt podwodny w Noworosyjsku
Ukraina z gwarancjami jak w NATO. Ustalenia rozmów w Berlinie
Ukraina z gwarancjami jak w NATO. Ustalenia rozmów w Berlinie
Zełenski o rozmowach z USA w Berlinie. "Trudne, ale owocne"
Zełenski o rozmowach z USA w Berlinie. "Trudne, ale owocne"
Zabił ją na oczach dzieci. Sąd wymierzył karę
Zabił ją na oczach dzieci. Sąd wymierzył karę
Nawrocki broni Cenckiewicza. "Metody wciąż te same"
Nawrocki broni Cenckiewicza. "Metody wciąż te same"
Amerykanie żądają od Ukrainy oddania Donbasu. Kijów mówi "nie"
Amerykanie żądają od Ukrainy oddania Donbasu. Kijów mówi "nie"
Pochowali 48 dzieci martwo urodzonych. "Forma interwencji kryzysowej"
Pochowali 48 dzieci martwo urodzonych. "Forma interwencji kryzysowej"
Trump szokuje wpisem po śmierci Reinera. Zarzucił mu chorobę umysłową
Trump szokuje wpisem po śmierci Reinera. Zarzucił mu chorobę umysłową
Chanuka w Sejmie. Ambasador Izraela nagle wspomniał o Palestynie
Chanuka w Sejmie. Ambasador Izraela nagle wspomniał o Palestynie
Wyrwał niemowlę z rąk matki. 300 policjantów szukało porywacza
Wyrwał niemowlę z rąk matki. 300 policjantów szukało porywacza
Trzeci atak SBU na rosyjską platformę na Morzu Kaspijskim
Trzeci atak SBU na rosyjską platformę na Morzu Kaspijskim
Jelenia Góra: Znaleziono ciało 12-latki. Podejrzenie zabójstwa
Jelenia Góra: Znaleziono ciało 12-latki. Podejrzenie zabójstwa