Źródło wideo: © WP Wiadomości
Agnieszka Kopacz-DomańskaRafał Mrowicki

Badanie rakiety. Generał mówi o trzech elementach

W nocy Joe Biden powiedział, że rakieta nie została wystrzelona z terytorium Rosji. Według kolejnych doniesień był to pocisk ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w Programie Specjalnym Wirtualnej Polski gen. Tomasza Drewniaka, byłego inspektora sił powietrznych o możliwe wersje zdarzeń. - Nie chciałbym spekulować, bo to zbyt poważne sprawy, by prowadzić spekulacje. Na pewno wcześniej czy później się dowiemy. Analiza danych z radarów, analiza danych samolotów jasno wskażą, skąd rakieta przyleciała i jaka była jej trajektoria lotu. Same szczątki rakiety będą mogły nam powiedzieć skąd przyleciała. To kwestia kilku godzin i będziemy mieli informację bardzo pewną. Nie ma co spekulować, bo pójdziemy w nieznanym kierunku - mówił gen. Tomasz Drewniak. - Pamiętajmy, że Polska ma własny system radarów zintegrowany z systemem radarów NATO. Radary stoją na wschodniej ścianie, najprawdopodobniej były tam też radary, które Polska w związku z kryzysem rozlokowała przy granicy. Dane z tych radarów mamy. Na pewno widać na nich część trajektorii lotu rakiety. Pamiętajmy o samolotach rozpoznawczych. Zbiera się dane z tych źródeł, kompiluje się je i na podstawie tego buduje się obraz sytuacji. Będzie dokładnie widać skąd i jak ta rakieta leciała. Druga rzecz to rozmowy z naszymi partnerami. Zapytać trzeba Ukrainę o dane z jej radarów. Może się okazać, że mają dokładniejsze dane. Trzecia rzecz to zbadanie samej rakiety. Eksperci ocenią, czy jest to rakieta wystrzelona z ziemi, samolotu czy jest to element obrony przeciwlotniczej. To nie jest skomplikowany proces. Kilka rzeczy się nałoży, z tych puzzli powstanie jednolita układanka i będzie dokładnie widać, co jest na obrazku - stwierdził wojskowy. - Dla nas najważniejsze jest, żebyśmy dokładnie zbadali intencje. Jeżeli to jest intencjonalne uderzenie z terytorium Rosji czy Białorusi, to zmienia to postać rzeczy. Jeżeli to cykl nieszczęśliwych wydarzeń, to należy inaczej to traktować. Miejmy wszystkie fakty na stole, potem zbadajmy cel i wtedy podejmujmy decyzję. Inaczej Polska i NATO będą reagować jeżeli będzie to intencjonalne zdarzenie wywołane przez Rosję, a inaczej jeśli to nieszczęśliwe zdarzenie. Skala działań jest znacznie inna - dodał ekspert Fundacji Stratpoints.

Więcej wideo
Zaszli od tyłu, zaatakowali. Policja z Warszawy szuka tych mężczyznZaszli od tyłu, zaatakowali. Policja z Warszawy szuka tych mężczyzn
Rosyjska "skrzynka narzędziowa". Generał wskazuje największe zagrożeniaRosyjska "skrzynka narzędziowa". Generał wskazuje największe zagrożenia
Rzucił nowe światło na sprawę pożaru. Mieszkaniec nakrył ludziRzucił nowe światło na sprawę pożaru. Mieszkaniec nakrył ludzi
Jak obronić Polskę? Rajmund Andrzejczak i Sławomir Dębski gośćmi „Bez Doktryny”Jak obronić Polskę? Rajmund Andrzejczak i Sławomir Dębski gośćmi „Bez Doktryny”
Przyjaźń w dyplomacji? Mocne słowa o USA i Polsce. "Płacimy za gesty"Przyjaźń w dyplomacji? Mocne słowa o USA i Polsce. "Płacimy za gesty"
Ciemne strony Rumunii. Tak tworzył się ruch faszystowskiCiemne strony Rumunii. Tak tworzył się ruch faszystowski
Tak wyglądają drogi w Polsce. Kierowcy postawili sprawę jasnoTak wyglądają drogi w Polsce. Kierowcy postawili sprawę jasno
Wybrane dla Ciebie