Trwa ładowanie...
d19arw8
Apel polskich dziennikarzy ws. Białorusinów. Reakcja Adama Bielana

Apel polskich dziennikarzy ws. Białorusinów. Reakcja Adama Bielana

Grupa polskich dziennikarzy, w tym redakcja Wirtualnej Polski, wystosowała do rządzących apel "o wsparcie dla szukających pomocy w Polsce obywateli Białorusi". Sprawę komentował w programie "Tłit" europoseł PiS Adam Bielan. - Nie ma drugiego kraju w UE, może poza Litwą, który robi w tej chwili tyle dla społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi, w tym dla osób poszkodowanych przez reżim Łukaszenki, co Polska. O tym świadczą liczby, ile osób represjonowanych przez reżim Łukaszenki znalazło w Polsce schronienie - przekonywał. Na uwagę, że przez 9 miesięcy Polska nie była w stanie przyznać ochrony Ramanowi Pratasiewiczowi, stwierdził: "Za rządów PO polskie władze publikowały nazwiska opozycjonistów, tajne informacje znajdowały się w domenie publicznej, co ułatwiało Łukaszence aresztowania". - Pan Pratasiewicz nie wypełnił wszystkich wymogów formalnych. Można się zastanawiać co do przepisów w Polsce, tak rozumiem ten apel dziennikarzy, ale jeślibyśmy je całkowicie zliberalizowali, to przecież nie moglibyśmy tego zrobić tylko i wyłącznie w przypadku Białorusi. To dotyczyłoby wszystkich osób, które chcą w Polsce skorzystać z azylu - z całego świata. Pan Pratasiewicz nie stawił się na rozmowie w urzędzie, gdzie mógł przedstawić swoje racje i z całą pewnością taki azyl w Polsce by otrzymal - podkreślił Bielan.

Sprawy międzynarodowe, ale ważne dRozwiń

Transkrypcja:

Sprawy międzynarodowe, ale ważne dla relacji Polski z Białorusią przede wszystkim. Przeczytam fragment apelu do władz Rzeczypospolitej Polskiej podpisanego przez czołowych naczelnych największych mediów w Polsce. "W związku z bezprecedensowymi działaniami władz Białorusi wobec obywateli tego kraju w tym niezależnych dziennikarzy zwracamy się do władz Rzeczypospolitej Polskiej o wsparcie dla szukających pomocy w Polsce obywateli Białorusi. Jako niezależni dziennikarze demokratycznego kraju czujemy się w obowiązku zareagować i tym samym wzywamy władze Polski do uproszczenia i przyspieszenia przyznawania azylu politycznego i ochrony międzynarodowej wszystkim tym, którzy do władz naszego kraju się o to zwracają". Pod tym apelem podpisał się między innymi redaktor naczelny Wirtualnej Polski, Piotr Mieśnik i szereg innych naczelnych. Czy władze Polski posłuchają tego apelu, panie pośle? Nie ma drugiego kraju w Unii Europejskiej, może poza Litwą, która robi w tej chwili tyle dla społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi, w tym dla osób poszkodowanych przez reżim Łukaszenki, co Polska i o tym świadczą choćby liczby, ile osób w Polsce właśnie represjonowanych przez reżim Łukaszenki znalazło schronienie. Poza Litwą jesteśmy krajem, który w tej sprawie jest z całą pewnością najbardziej aktywny. Ale mamy tutaj, panie pośle, absolutnie czyste sumienie, bo są politycy opozycji między innymi Michał Szczerba, któremu należy oddać, że on się tymi sprawami na linii Polska-Białoruś i sprawami wewnętrznymi w Białorusi zajmuje. On mówi o tym, że jednak przez dziewięć miesięcy państwo polskie nie było w stanie przyznać panu Protasiewiczowi ochrony. I że to jest kompletnie niezrozumiałe. I to jest mocny zarzut właśnie w kierunku polskich władz. Jak pan odpowie Michałowi Szczerbie, panie pośle? Odpowiem tak, że za rządów Platformy Obywatelskiej polskie władze publikowały nazwiska opozycjonistów, tajne informacje znajdowały się w domenie publicznej, co ułatwiało Łukaszence aresztowania. Natomiast pan Protasiewicz nie wypełnił wszystkich wymogów formalnych. Można się zastanawiać co do przepisów w Polsce i tak rozumiem ten apel dziennikarzy, ale jeżeli byśmy je całkowicie zliberalizowali, to przecież nie moglibyśmy zrobić tego tylko i wyłącznie w przypadku Białorusi, ale to dotyczyłoby wszystkich osób, które w Polsce chcą skorzystać z azylu, z całego świata. Pan Protasiewicz niestety nie stawił się na kluczowej rozmowie w urzędzie, w której mógł przedstawić swoje racje i z całą pewnością, jestem o tym przekonany, taki azyl w Polsce by otrzymał. Nie ma pan wrażenia, że Białoruś pewnie przy wsparciu Rosji tak naprawdę nic sobie nie robi z tych naszych gróźb, z gróźb ze strony Unii Europejskiej, że tak naprawdę prezydent Łukaszenka sobie drwi z tego i robi tak naprawdę, co chcę, a my nie możemy nic, mamy związane. Nie ma pan takiego wrażenia, że tak właśnie jest? Mam wrażenie, że Łukaszenka dzisiaj wisi na Władimirze Putinie i najważniejszą rzeczą, którą można dzisiaj zrobić, to zablokować Nord Stream 2, czyli najważniejszy projekt geopolityczny dla jego mecenasa politycznego, właśnie dla Putina. I te wszystkie apele, które płyną do polskich władz, tak naprawdę powinny płynąć w jednej strony do pani kanclerz Angeli Merkel, [...] ukochany projekt, najważniejsze dziecko oraz do prezydenta Bidena, który niestety zmienił dobrą politykę prezydenta Trumpa... No właśnie, Joe Biden przyznał ostatnio, odpowiadając na pytanie polskiego dziennikarza, dziennikarza Marka Wałkuskiego z Polskiego Radia, że tak naprawdę nic w sprawie Nord Stream 2 już nie da się zrobić, bo projekt już jest na ukończeniu, a de facto Joe Bidenowi nie opłaca się tutaj jakakolwiek dyskusja z Niemcami czy Rosjanami. Był pan zdziwiony tą wypowiedzią Joe Bidena? I co to tak naprawdę oznacza? Byłem zdziwiony, bo liczyłem, że amerykańscy demokraci wyciągną wnioski z fatalnej polityki resetu Baracka Obamy z 2009/10 roku. Wtedy Joe Biden był zastępcą, wiceprezydentem Baracka Obamy i obserwował z bliska do jakich fatalnych rezultatów ta polityka zagłaskiwania, ustępowania Putinowi doprowadziła. W końcówce swojej drugiej kadencji Obama prowadził już inną politykę, o czym świadczą decyzje szczytu NATO w Walii. No ale jednak te pierwsze lata były dla naszego regionu fatalne i liczyłem na to, że Joe Biden jednak będzie kontynuował dobrą politykę Donalda Trumpa. W polskich mediach często Trumpa przedstawiano jako polityka prorosyjskiego, mimo że on zwiększył obecność żołnierz amerykańskich w Polsce i blokował powstanie Nord Stream 2, a Bidena przedstawiano jako polityka, który Putinowi będzie mógł, mówiąc kolokwialnie, bardziej się stawiał. Jest dokładnie odwrotnie niestety. Nie jest za późno na zmianę takiej polityki, chociaż widzimy, że w tej chwili pełną parą trwają przygotowania do spotkania w Genewie, na szczycie spotkania Biden-Putin i niestety obserwujemy na naszych oczach po raz kolejny polityku restartu Stanów Zjednoczonych z Rosją.
d19arw8
d19arw8
Więcej tematów