Afera w rządzie. Wiadomo, kiedy CBA dostało sygnał

Afera w rządzie. Wiadomo, kiedy CBA dostało sygnał
Afera w rządzie. Wiadomo, kiedy CBA dostało sygnał
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkusnik
Maciej Zubel

14.09.2023 16:22, aktual.: 14.09.2023 16:51

- Pierwsze sygnały dotyczące nieprawidłowości przy wydawaniu niektórych wiz dotarły do CBA w lipcu 2022 r. - przekazał w czwartek pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP Stanisław Żaryn. Zapewnił, że już wówczas CBA zaczęło w tej sprawie "bardzo intensywne działania operacyjne". W prowadzonym śledztwie zarzuty postawiono dotąd 7 osobom.

Żaryn podkreślił, że nie jest prawdą, by polskie służby uzyskały informacje o procederze od sojuszników. - To ustalenia CBA i dowody zgromadzone przez funkcjonariuszy pozwoliły na postawienie zarzutów - zapewnił.

Dodał, że osoby, których te wizy dotyczyły były sprawdzane pod kątem bezpieczeństwa dla RP oraz działalności terrorystycznej.

Zastępca dyrektora departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej Daniel Lerman przekazał z kolei, że zarzuty usłyszało w tej sprawie 7 osób, a wobec 3 zastosowano tymczasowe aresztowanie.

- Śledztwo wszczęte zostało 7 marca 2023 roku na podstawie materiałów przekazanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Dotyczy ono płatnej protekcji przy przyspieszaniu procedur wizowych w stosunku do kilkuset wiz, składanych wniosków wizowych na przestrzeni półtora roku. Z tych kilkuset wiz większa część została załatwiona decyzjami odmownymi - tłumaczył prokurator.

Wskazał, że wnioski wizowe dotyczyły cudzoziemców składających wnioski polskich placówkach dyplomatycznych Hongkongu, Tajwanie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Indiach, Arabii Saudyjskiej, Singapurze, Filipinach i Katarze.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz też: tak PiS chce dojechać do wyborów. Wskazał ich "obrzydliwą grę"

Afera w rządzie PiS. Wiceminister zdymisjonowany

Po ujawnieniu procederu załatwiania wiz dla obywateli innych krajów stanowisko w rządzie stracił Piotr Wawrzyk. Były sekretarz stanu w MSZ, był odpowiedzialny za sprawy konsularne i wizowe. 31 sierpnia premier Mateusz Morawiecki odwołał go z tej funkcji; powodem decyzji - jak podał resort dyplomacji - był "brak satysfakcjonującej współpracy".

Prokuratura Krajowa poinformowała, że śledztwo, które prowadzi wraz z CBA, dotyczy nieprawidłowości przy składaniu wniosków o wydanie kilkuset wiz w ciągu półtora roku. Zaznaczyła przy tym, że zatwierdzona została mniej niż połowa tych wniosków. Badane nieprawidłowości dotyczą polskich placówek dyplomatycznych w Hongkongu, Tajwanie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Indiach, Arabii Saudyjskiej, Singapurze, Filipinach i Katarze.

Jak ujawnił dziennikarz WP Patryk Słowik, powołując się na nieoficjalne źródła, kierownictwo MSZ musiało od dawna wiedzieć o wizowej korupcji. Z kolei Onet podał, że Wawrzyk miał pomagać swoim współpracownikom stworzyć nielegalny kanał przerzutu imigrantów z Azji i Afryki przez Europę do Stanów Zjednoczonych.

Źródło: WP Wiadomości

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (373)
Zobacz także