Trwa ładowanie...

Afera hejterska. Sędzia Arkadiusz Cichocki zniknął. Jest korespondencja

"To Piebiak zlecił mi pracę z Emilią Sz." - miał napisać ze szpitala sędzia Arkadiusz Cichocki do kolegi, przepraszając za udział w akcji hejterskiej. Później - choć umawiał się na spotkanie - przestał się kontaktować.

Share
Afera hejterska. Sędzia Arkadiusz Cichocki zniknął. Jest korespondencja
Źródło: PAP, Fot: Andrzej Grygiel
d45khq2

"Cześć Paweł. Nie jestem wrogiem. Ty dla mnie też nie" - miał napisać przez internetowy komunikator przebywający w szpitalu sędzia Arkadiusz Cichocki do kolegi z Sądu Okręgowego w Gliwicach.

Cichocki pisze, że trafił na oddział intensywnej opieki medycznej po tym, jak wybuchła afera ujawniona przez Emilię Sz. "Kiepsko ze mną, ale szanse rosną, wczoraj było przesilenie, noc przeżyłem, powinno być już lepiej" - cytuje jego słowa - podobnie - jak inne fragmenty korespondencji - RMF FM.

d45khq2

Z ujawnionych przez stację rozmów wynika, że Arkadiusz Cichocki, był gotów ujawnić szczegóły afery i rolę ministrów w działaniu przeciwko sędziom. "W tym towarzystwie każdy sprzedaje innych. Ja się przekonałem za późno i niestety nie zbierałem haków jak inni" - miał pisać Cichocki ze szpitala.

Zobacz także: Wybory parlamentarne 2019. Morawiecki zostanie ministrem finansów?

RMF FM wyjaśnia, że sędzia wskazał też listopad 2018 r. jako początek działania "Kasty", a jej skład określił jako grupę "kilkunastu wysoko postawionych sędziów bliskich Ministerstwu Sprawiedliwości".

d45khq2

"To Piebiak zlecił mi pracę z Emilią Sz." - miał stwierdzić Cichocki, żaląc się na brak wsparcia "z tamtej strony".

Afera hejterska. "Umówił się i zerwał kontakt"

Po tej korespondencji rozmówcy spotkali się w szpitalu w towarzystwie trzeciego sędziego. Umówili się także na kolejną rozmowę, ale dzień później kontakt się urwał - relacjonuje stacja. Przypomina również, że kilka dni później w imieniu Arkadiusza Cichockiego głos zabiera już inny pełnomocnik.

Wcześniej Arkadiusz Cichocki kontaktował się także z dziennikarzami i chciał rozmawiać o aferze. Miejsce jego obecnego pobytu nie jest znane.

Jak podaje nieoficjalnie stacja, następca Cichockiego w gliwickim Sądzie Okręgowym miał zwrócić się o wyjaśnienia do sędziów, którzy uczestniczyli w spotkaniu w bytomskim szpitalu.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d45khq2

Podziel się opinią

Share
d45khq2
d45khq2
Więcej tematów