Trwa ładowanie...

Zniesienie limitu składek na ZUS. Sprawdziliśmy, czy zmiany dotkną również posłów

PiS zapowiada w następnym roku zniesienie rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. Zmiana obejmie setki tysięcy osób, a dzięki temu do budżetu ma wpłynąć ponad 5 mld zł. Jak ustaliła Wirtualna Polska, zniesienie limitu na pewno nie będzie dotyczyć…posłów i senatorów.

Share
Zniesienie limitu składek na ZUS. Sprawdziliśmy, czy zmiany dotkną również posłówŹródło: WP.PL, fot: Andrzej Hulimka
d29du0i

Przypomnijmy, już w czerwcu br. w założeniach do projektu budżetu na 2020 r. zapisano wprost zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Projekt z tym zapisem został przyjęty pod koniec sierpnia. Sprawa miałaby dotyczyć ok. 380 tys. osób.

Obecnie roczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe jest limitowana i wynosi 142 950 zł (11 912 zł brutto miesięcznie). Jeśli ktoś w ciągu roku zarobił więcej niż 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, nie musiał już opłacać składek na ZUS. Ale PiS chce to zmienić.

d29du0i

Kontrowersyjny zapis wrócił przy okazji kampanii wyborczej. Rządowy pomysł mocno skrytykowali związkowcy z NSZZ "Solidarność” i przedsiębiorcy . Ich zdaniem taka decyzja negatywnie wpłynie na gospodarkę i rynek pracy.

Zobacz też: Nowacka i Horała starli się w studio. Poszło o VAT

Negatywnie na temat propozycji wypowiadali się również wicepremier Jarosław Gowin, a także Jadwiga Emilewicz – minister przedsiębiorczości. Oboje są zwolennikami utrzymania dotychczasowych rozwiązań. Ich zdaniem ograniczenie oskładkowania wysokich dochodów jest elementem pomagającym zatrzymywać w Polsce wysokiej klasy specjalistów. Wicepremier Gowin zapewniał, że będzie na ten temat rozmawiał jeszcze przed wyborami z premierem Mateuszem Morawieckim.

Wątpliwości jednak rozwiał rzecznik rządu Piotr Mueller, który w TVN24 pytany o słowa wicepremiera Jarosława Gowina, zaprzeczył, aby trwała jeszcze jakaś dyskusja nad tym rozwiązaniem. Potwierdził on wcześniejsze zamiaru rządu - z początkiem 2020 roku limit 30-krotności składek ZUS ma zostać zniesiony.

d29du0i

Zmian nie odczują natomiast nowo wybrani parlamentarzyści. Ci sami, którzy będą głosować nad budżetem w nowej kadencji. Przypomnijmy, że składki na ZUS odprowadzają oni jedynie z uposażenia poselskiego, które dzisiaj wynosi 8016,70 zł brutto. Co prawda do ich wynagrodzenia dochodzi jeszcze dieta parlamentarna, wynosząca 2505,20 zł brutto. Jednak w przypadku diety - prawie cała kwota jest zwolniona z podatku.

Jak łatwo policzyć: w ciągu roku posłowie i senatorowie zarabiają 96,2 tys. zł brutto tytułem uposażenia. A więc nie zbliżają się nawet do kwoty limitu wynoszącej 142 950 zł. Nie zmieni tego zaplanowana na 2020 rok podwyżka dla parlamentarzystów. Jak ujawniła „Rzeczpospolita”, miesięcznie posłowie i senatorowie mają dostać ok. 631 złotych brutto więcej.

Tymczasem jak ujawnił money.pl – w przypadku premiera Mateusz Morawiecki ( o ile będzie pełnił w 2020 r. funkcję szefa rządu) i prezydenta Andrzej Duda większe wydatki poniosą Kancelarie: Premiera i Prezydenta.

d29du0i

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów co miesiąc wykłada na wynagrodzenie szefa rządu około 17 tys. zł brutto. Z konta KPRM znika jednak 20 tys. zł (te dodatkowe 3 tys. zł to koszt pracodawcy). Po ewentualnych zmianach roczny koszt zatrudnienia premiera urośnie o dodatkowe 20 tys. zł - choć na pasku wynagrodzenia premiera kwota brutto pozostanie dokładnie taka sama. O tyle więcej będzie musiał wyłożyć sam pracodawca. A to nie koniec zamieszania finansowego z wypłatami. Dlaczego? Bo jednocześnie premier na konto będzie dostawał mniej netto. On - ze swojej działki - będzie musiał więcej przelać do ZUS (choć oczywiście formalnie robi to jego pracodawca).

Z kolei Kancelaria Prezydenta zapłaci zaś więcej za prezydenta Andrzeja Dudę. Prezydent co miesiąc pobiera pensję w wysokości około 20 tys. zł brutto. I Kancelaria na jego umowę przeznaczy w ciągu roku o ponad 22 tys. zł więcej niż teraz. Sam prezydent oczywiście też mniej zarobi. Przez zmiany w ciągu roku straci około 10 tys. zł na rękę. Jednocześnie - środki te trafią na jego konto emerytalne, więc dostanie więcej na starość.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d29du0i
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d29du0i
Więcej tematów