Trwa ładowanie...
ycipk-1cd8et
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Zmarł autor szpiegowskich powieści Gerard de Villiers

Poczytny francuski pisarz Gerard de Villiers zmarł po długiej chorobie w wieku 83 lat. Zasłynął serią szpiegowskich thrillerów dotyczących aktualnych wydarzeń i problemów politycznych; jego śmierć zbiega się z wydaniem 200. książki z serii S.A.S. Linge.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zmarł autor szpiegowskich powieści Gerard de Villiers
(Thinkstockphotos)
ycipk-1cd8et

"Książę Malko Linge został sierotą" - tak o śmierci autora przygód austriackiego księcia, agenta CIA, poinformował jego adwokat na Twitterze. Francuski skrót S.A.S. to odpowiednik zwrotu "Jego Książęca Mość".

Książki de Villersa, z których każda zawiera obok sensacji i kilku scen ostrego seksu i tortur dużą dawkę geopolityki i egzotyki, na świecie rozeszły się według ich autora w łącznym nakładzie 120-150 mln egzemplarzy. Stawia to francuskiego pisarza wśród najlepiej sprzedających się serii, takich jak historie o Jamesie Bondzie Iana Fleminga.

Książki de Villersa ukazywały się od ponad 50 lat w oszałamiającym tempie czterech rocznie i zawierały informacje o terrorystycznych spiskach, aferach szpiegowskich i wojnach, nierzadko wyprzedzając informacje o wypadkach rzeczywistych, a nawet samych wydarzenia na świecie.

ycipk-1cd8et

Według określenia "New York Timesa", służyły one agencjom szpiegowskim na całym świecie za rodzaj swoistej ściągawki. Ich akcja toczy się łącznie w 130 krajach.

Dziennikarz z wykształcenia, de Villers obracał się w kręgach pracowników wywiadu i dyplomatów, którym najwyraźniej sprawiało przyjemność czytanie o samych sobie, oczywiście pod zmienionymi nazwiskami, i własnych tajemnicach.

W styczniu "NYT" przedstawił sylwetkę de Villiersa jako "autora szpiegowskich powieści, który wie za dużo".

"Nie jestem prorokiem - bronił się - po prostu stawiam na początku hipotezy odnośnie do krajów, które dobrze znam i niektóre z nich się urzeczywistniają".

ycipk-1cd8et

- Nigdy nie miałem pretensji do zostania literatem - wyjaśniał. Pracował "jak wielcy przedwojenni reporterzy, którzy udawali się na miejsce i prowadzili długie dochodzenia", a w domu przechowywali uzupełniane fiszki. - Na miejscu spotykałem się z dziennikarzami, m.in. AFP, dyplomatami, ludźmi ze służb, których znam od 20-30 lat - opowiadał o sobie. Po podróżach zamykał się na miesiąc w gabinecie z maszyną do pisania z 1976 roku i pisał.

Regularnie oskarżany o rasizm i męski szowinizm, przyznawał, że "część kobiet w książkach jego autorstwa jest obiektami seksualnymi, ale inne to kobiety piękne, inteligentne i odważne" i zapewniał, że "w Afryce, gdzie ma wielu czytelników, zawsze dobrze go przyjmowano".

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-1cd8et

ycipk-1cd8et
ycipk-1cd8et