Qaqwqwrqw

Złamał nogę autystycznemu 7-latkowi w przedszkolu. Sąd: "Wychowawca jest niewinny"

Współwłaściciel i jednocześnie opiekun z przedszkola z Łodzi potrząsnął 7-letnim Szymkiem, a następnie rzucił nim o siedzisko. Dziecko doznało skomplikowanego złamanie nogi. Teraz sąd uznał, że fizjoterapeuta jest niewinny.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rodzina Szymona zapowiada apelację.
Rodzina Szymona zapowiada apelację. (East News)
Qaqwqwrqw

Do zdarzenia doszło w 2017 roku. Śledczych o sprawie powiadomili rodzice 7-latka, po tym, jak obejrzeli nagrania z monitoringu przedszkola. Początkowo relacje personelu przedszkola wskazywały na nieszczęśliwy wypadek. Tłumaczono, że 49-latek sadzał chłopca na pufie i wówczas rzekomo podwinęła mu się noga.

Rodzice poprosili jednak o pokazanie zapisu z kamer. To wtedy okazało się, że uraz u chłopca jest efektem nadmiernych emocji ze strony współwłaściciela placówki. Mężczyzna zdenerwował się na 7-latka, bo ten był niegrzeczny. Z nagrań wynika, że współwłaściciel łódzkiego przedszkola chwycił dziecko, podniósł go za ramiona, potrząsnął, po czym kilkukrotnie rzucił na leżące na podłodze siedzisko.

Qaqwqwrqw

Podczas przesłuchania 49-latek przyznał się do złamania chłopcu nogi, ale nie przyznał się do winy. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór i zakazał opieki nad dziećmi.

- Konieczne jest uzyskanie ostatecznej opinii co do stopnia doznanych obrażeń. Analizowana będzie także kwestia pozostałych pracowników przedszkola, którzy obecni byli podczas zdarzenia - zapowiadała wówczas Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Nerwy i konsternacja w studiu. Krzysztof Brejza wyprowadzony z równowagi

Qaqwqwrqw

Ojciec: Chcę, żeby sąd powiedział, że tak postępować nie wolno

Teraz sąd uniewinnił mężczyznę. - Wychodzi na to, że można dziecku połamać nogę i nie mieć z tego powodu żadnych konsekwencji. To kuriozum - mówi "Gazecie Wyborczej" ojciec chłopca i zapowiada apelację.

"Do takiego samego złamania mogło dojść również bez udziału innej osoby – np. w trakcie zabawy i poślizgnięcia się z upadkiem na zrotowaną kończynę" - brzmi uzasadnienie wyroku. "Gdyby w przedmiotowej sytuacji stopa pokrzywdzonego była ułożona fizjologicznie, to nie doszłoby do przeciążenia kości długiej, a tym samym do złamania" - dodano.

– Nie chcę, żeby ten mężczyzna poszedł do więzienia, nie chcę mu zniszczyć życia - tłumaczy ojciec Szymona, który nie chce tak zostawić całej sprawy. - Zależy mi tylko, żeby sąd powiedział, że tak postępować nie wolno. A teraz wychodzi na to, że można dziecku połamać nogę i nie mieć z tego powodu żadnych konsekwencji? Kuriozum - komentuje.

Qaqwqwrqw

_ Źródło: Gazeta Wyborcza_

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
Qaqwqwrqw
Qaqwqwrqw