Trwa ładowanie...
d1afo9t

Ziemkiewicz chciał zakpić z "lewactwa". Został sprowadzony na ziemię

Rafał Ziemkiewicz postanowił zażartować z "lewactwa". W tym celu przytoczył statystyki dotyczące umiejętności pisania i czytania w Stanach Zjednoczonych. Wystarczył jeden tweet, żeby obnażyć braki "riserczu ziemkiewiczowskiego".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rafał A. Ziemkiewicz, publicysta "Do Rzeczy".
Rafał A. Ziemkiewicz, publicysta "Do Rzeczy". (PAP)
d1afo9t

Zaczęło się poważnie - od przytoczenia alarmujących danych dotyczących poziomu amerykańskiego szkolnictwa. "W 2013 w USA tylko ok 20% uczniów i 30% uczennic 8. klasy umiało biegle czytać i pisać" - napisał na Twitterze prawicowy publicysta. "Reszta to zasób rekrutacyjny tamtejszego lewactwa" - zakończył swój tweet zaskakującą pointą.

Czujność zachował - na szczęście - dziennikarz Polsat News Piotr Witwicki. Okazało się, że wystarczy nawet pobieżne wyszukanie informacji, by wpis Ziemkiewicza "zaorać". "Wyższe: Clinton 49% Trump 45%, Podyplomowe: Clinton 58% Trump 37%, Szkoła średnia lub niższa: Clinton 45% Trump 51%" - to statystyki podziału głosów na kandydatów w ostatnich wyborach prezydenckich według wykształcenia wyborców.

Od razu widać, że "lewacka" Clinton w przeciwieństwie do Trumpa cieszyła się tym większym poparciem, im wyższe było wykształcenie głosujących. Trump z kolei zgarniał głosy osób bez uniwersyteckich dyplomów. Wygląda więc na to, że niepiśmienna "reszta", stanowi raczej "zasób rekrutacyjny" amerykańskiego "prawactwa".

d1afo9t

Podziel się opinią

Share
d1afo9t
d1afo9t
Więcej tematów