Po zamachu w podziemnym parkingu centrum "Alejandria" wybuchł gwałtowny pożar. Kompleks handlowy, gdzie mieści się 400 sklepów, ewakuowano, podobnie jak sąsiednią szkołę średnią.
Władze oskarżyły o zamach jedno z trzech głównych ugrupowań rebelianckich, nękających kraj - skrajnie lewicową Armię Wyzwolenia Narodowego (ELN). Bomba eksplodowała kilkadziesiąt metrów od biura miejscowego gubernatora. (mag)
Źródło artykułu: 