Trwa ładowanie...
ycipk-ytxg4e

Zakopane. Awantura w apartamencie "Tatarzanka". Właścicielki przedstawiły swoją wersję wydarzeń

Chciały wyjaśnić sprawę na spokojnie, ale turyści zaczęli je nagrywać telefonem - tłumaczą właścicielki apartamentu "Tatarzanka", w którym doszło do awantury. Urlopowicze z Pomorza, którzy się u nich zatrzymali, przedstawili zupełnie inną wersję wydarzeń z Zakopanego.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zakopane. Kłótnia w "Tatarzance". Użyto paralizatora, ale nikt nie został nim rażony
Zakopane. Kłótnia w "Tatarzance". Użyto paralizatora, ale nikt nie został nim rażony (24tp.pl)
ycipk-ytxg4e

W sieci pojawiło się nagranie z karczemnej awantury w jednym z zakopiańskich apartamentów. Małżeństwo z dwójką dzieci ze Stargardu Szczecińskiego zameldowało się w "Tatarzance".

Na miejscu, jak twierdzą, zastali usterki. Zadzwonili do właścicielek mieszkania i poinformowali je o tym. Gdy kobiety przyjechały na miejsce, doszło do kłótni.

Turyści twierdzą, że to właścicielki zaczęły ich nagrywać, więc postanowili zrobić to samo. Miały również od początku być agresywne. Na nagraniu widać, jak wyrzucają rzeczy swoich klientów na zewnątrz budynku.

ycipk-ytxg4e

Zakopane. Turyści wyrzuceni z pensjonatu

Zakopane. "Tatarzanka". Awantura i wzajemne oskarżenia

Pojawiły się również informacje, że jedna z kobiet użyła w stosunku do turystów paralizatora. Z tego powodu do szpitala miała trafić urlopowiczka.

ycipk-ytxg4e

Reporter TVN24 w rozmowie z turystą ze Stargardu ustalił jednak, że urządzeniem uderzono mężczyznę, ale nie został nim rażony.

Właścicielki "Tatrzanki" nie chciały rozmawiać z mediami, twierdzą jednak, że to turyści je zaatakowali, gdy chciały wyjaśnić sprawę na spokojnie i samodzielnie dokonali zniszczeń, o które mieli do nich pretensje.

- Czujemy się oszukani. Straciliśmy pieniądze i musieliśmy wynająć pokój w innym hotelu. Jeszcze nikt nas nie potraktował w taki chamski sposób, a jeździmy z dziećmi po całej Polsce - mówi "Tygodnikowi Podhalańskiemu" turysta, który brał udział w zajściu.

ycipk-ytxg4e

- Moja matka ma złamany kręg szyjny - twierdziła z kolei jedna z właścicielek "Tatarzanki". Obie strony chcą dochodzić swoich praw w sądzie.

Sprawą zajmuje się policja.

Źródło: tvn24.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

ycipk-ytxg4e
Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-ytxg4e

ycipk-ytxg4e
ycipk-ytxg4e