Wyroki za zabójstwo "Pershinga" - ostateczne; sąd oddalił kasacje

Ryszard Bogucki - 25 lat więzienia, Mirosław
Danielak, ps. Malizna - 10 lat: to ostateczne już wyroki za
zabójstwo szefa gangu pruszkowskiego Andrzeja Kolikowskiego, ps.
Pershing. Sąd Najwyższy oddalił kasacje obrony obu
gangsterów jako "oczywiście bezzasadne".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sąd Najwyższy na sali rozpraw
Sąd Najwyższy na sali rozpraw (PAP)
WP

"Pershinga" zastrzelono w grudniu 1999 r. w Zakopanem. Bogucki został w miesiąc po tym zatrzymany w Meksyku i przewieziony do Polski. Wkrótce zatrzymano też "Maliznę". Podejrzany o udział w mordzie Ryszard Niemczyk w 2000 r. zbiegł z więzienia w Wadowicach (zatrzymano go w Niemczech w ubiegłym roku; trwa już jego proces m.in. za udział w tym zabójstwie).

W 2003 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu skazał Boguckiego na 25 lat za zabójstwo "Pershinga", a Danielaka - na 10 lat za zlecenie tego. Zdaniem sądu, oskarżeni dopuścili się zarzucanych im czynów, bo "chcieli zająć wyższe miejsce w hierarchii władz gangu". W 2004 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił apelacje obrony i utrzymał ten wyrok.

Zdaniem SA, obrońcy niesłusznie podważali zeznania świadka koronnego Adama K., pseud. Dziadek, który był w Zakopanem z Boguckim i Niemczykiem podczas zabójstwa. Zeznania te zostały bowiem potwierdzone przez innych świadków i dowody. Ustalono, że Niemczyk i Bogucki przyjechali z Adamem K. do Zakopanego pod fałszywymi nazwiskami i czekali na parkingu na jeżdżącego na nartach "Pershinga". Gdy ten się pojawił, Niemczyk zaczął strzelać z broni automatycznej w powietrze dla odwrócenia uwagi, a Bogucki zastrzelił "Pershinga".

WP

Obrona wniosła w kasacji o uchylenie wyroku, zarzucając mu naruszenie procedury i domagając się powtórzenia procesu. SN oddalił wszystkie kasacje jako "oczywiście bezzasadne", bo powtarzały one dosłowne argumenty z apelacji (podczas gdy w kasacji trzeba wykazać "rażące naruszenia prawa" przez sądy).

Obrona Danielaka twierdziła przed SN, że nie mógł podżegać on Boguckiego do zabójstwa "Pershinga", bo Bogucki już miał wcześniej taki zamiar - a wtedy nie ma mowy o przestępstwie podżegania. SN zakwestionował tę argumentację, zwracając uwagę, że Bogucki chciał początkowo zlecić zabójstwo jakimś obcokrajowcom, ale "Malizna" namówił go, by zrobił to osobiście. To jest klasyczne podżeganie - podkreślił SN.

Podczas procesu przed SO Bogucki twierdził, że jest niewinny, a organa ścigania robią z niego "kozła ofiarnego", aby "uprawdopodobnić fakt, że mógł także zabić gen. Marka Papałę". W lutym 2003 r. Prokuratura Apelacyjna w Warszawie przedstawiła Boguckiemu zarzut współudziału i nakłaniania "innej osoby" do zabójstwa b. szefa polskiej policji w 1998 r.

W styczniu tego roku przed bielskim sądem okręgowym zaczął się proces Niemczyka, oskarżonego m.in. o udział w zabójstwie "Pershinga". Niemczyk twierdzi, że nie uczestniczył bezpośrednio w zabójstwie, bo gdy doszło do strzelaniny, w której uczestniczył Bogucki i nieżyjący już Adam K., był on zajęty uruchamianiem silnika samochodu, którym cała trójka miała zbiec. Według Niemczyka, dopiero po zdarzeniu z mediów dowiedział się on, kto wówczas został zastrzelony.

WP

Obrona argumentowała przed SN, że należy zwrócić sprawę Boguckiego do I instancji, bo w toku procesu Niemczyka wyszły na jaw "nowe fakty". SN uznał jednak, że proces ten nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy Boguckiego i Danielaka.

W 2003 r. "Malizna" został skazany na 7 lat i 3 miesiące więzienia przez Sąd Okręgowy w Warszawie w procesie szefów "Pruszkowa".

Polub WP Wiadomości
WP
WP