ycipk-2z9d3m

Wybuch w Bytomiu. Mieszkańcy i bliscy pożegnali Barbarę, Laurę i Lindę. "Ta śmierć wypełniła bólem nas wszystkich"

Pogrzeb 39-letniej Barbary, 7-letniej Laury i 5-letniej Lindy odbył się w piątek. Bytomianie wciąż niedowierzają, że doszło do tragedii. W ostatnim pożegnaniu wzięli udział mieszkańcy miasta, w tym wielu znajomych Barbary. Była też pogrążona w żalu najbliższa rodzina. Były dzieci. Dzieci, które żegnając swoje koleżanki płakały razem z dorosłymi.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pogrzeb Barbary, Laury i Lindy odbył się w piątek.
Pogrzeb Barbary, Laury i Lindy odbył się w piątek. (WP.PL, Fot: Daniel Gnap)
ycipk-2z9d3m

W piątek o godzinie 10 w Bytomiu rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe ofiar wybuchu kamienicy przy ul. Katowickiej. Mieszkańcy, przedstawiciele miasta i najbliższa rodzina żegnali 39-letnią Barbarę i jej dwie córeczki – 7-letnią Laurę i 5-letnią Lindę.

- Ta śmierć napełniła bólem nas wszystkich - powiedział ks. Antoni Kopiec, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bytomiu, kiedy w kaplicy cmentarnej zakończyła się modlitwa.

Na ustach wszystkich było pytanie: Dlaczego? Wymieniali się też swoimi przeżyciami z wybuchu. I wspominali Barbarę. Wiele osób mówiło: Znaliśmy ją. Niedowierzali.

ycipk-2z9d3m

W rękach trzymali białe kwiaty.

WP.PL
Podziel się

CZYTAJ TEŻ: Dramatyczna relacja z Bytomia. "Próbowaliśmy reanimować matkę dziewczynek"

"Zawiść diabła"

ycipk-2z9d3m

- Żegnamy matkę Barbarę wraz z dwiema córkami – Lindą i Laurą – powiedział na początku mszy świętej ks. Kopiec.

I dodał: Eucharystię sprawuję jako zadośćuczynienie za grzechy, które Barbara popełniła w swoim życiu. Bo Linda i Laura to jeszcze aniołki, które chcą w prawdziwej radości żyć w niebie.

W kazaniu proboszcz przytoczył inne tragedie, do których doszło w Bytomiu. Śmierć chłopca, który utopił się. - Kiedy wychodziłem z cmentarza słyszałem: Boga nie ma. Kiedy prowadziłem na wieczny spoczynek młodą matkę, która zostawiła męża i dwójkę dzieci słyszałem głosy: Gdzie jest Bóg? - mówił ks. Kopiec.

- Być może i w nas jest takie pytanie, kiedy widzimy przez środki przekazu, ile jest cierpienia na świecie. Być może dziś też widząc te trzy trumny zadajemy znów to pytanie. To pytanie emocjonalne, nie jest racjonalne - dodał.

ycipk-2z9d3m
WP.PL
Podziel się

- Bóg jest dobry - powiedział.

Po tych słowach kilka osób opuściło mury kościoła.

- Moglibyśmy równie dobrze spytać, czemu Bóg dał wodę, która orzeźwia - kontynuował. - Czemu dał gaz, który daje ciepło, światło? Skoro ten gaz jednocześnie może dać wybuch, który może przynieść śmierć - dodał.

ycipk-2z9d3m

Ksiądz cały czas wracał do tego, że "Bóg jest dobry i stworzył nas do szczęścia". - Bóg śmierci nie uczynił. To zawiść diabła sprowadziła na człowieka śmierć – dodawał.

- Żegnając Barbarę i Lindę i Laurę dziękujmy Bogu za życie, jakie otrzymały i przeżyły - podsumował.

WP.PL
Podziel się

CZYTAJ TEŻ: Wybuch gazu w Bytomiu. "Moja córka znała Lenkę, a później widziała ją martwą"

ycipk-2z9d3m

Misie. Lalki. Listy do koleżanek

Trzy białe trumny.

W czasie pochówku mieszkańcy nie potrafili powstrzymać łez.

Łez nie powstrzymywała też najbliższa rodzina Barbary, Lindy i Laury. Płakały kilkuletnie dzieci, koleżanki i koledzy 5- i 7-latki.

WP.PL
Podziel się

Jedna z dziewczynek podchodząc do trumien wrzuciła do środka białą kopertę. Inna dziewczynka położyła obok swoją lalkę.

Barbara miała 39-lat. Laura 7. Linda - tylko 5.

WP.PL
Podziel się

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
ycipk-2z9d3m
ycipk-2z9d3m