Wybory 2020. Tutaj Polonia nie odda głosu. Na drodze stanął koronawirus
Wybory prezydenckie i kolejne problemy Polonii za granicą. Polacy alarmują, że w Chile nie ma utworzonego obwodu do głosowania. Powód? Pandemia koronawirusa i stan wyjątkowy w całym kraju - potwierdza nam MSZ. Takich państw może być więcej.
Na naszą skrzynkę Dzieje się przyszła wiadomość o następującej treści: "Polonia w Chile została pozbawiona możliwości głosowania. Pomimo usilnych starań przebywających tam rodaków, rząd nie zgodził się ani na głosowanie korespondencyjne, ani na oddanie głosu w ambasadzie Rzeczpospolitej Polskiej".
Postanowiliśmy to sprawdzić. Jedna z Polek mieszkająca w Chile potwierdziła nam, że w tym kraju Polonia nie może głosować w wyborach prezydenckich. Wyjaśnia, że wszystko pokrzyżowała pandemia koronawirusa - w całym kraju trwa kwarantanna. Jak dodała, od czterech miesięcy mieszkańcy nie wychodzą z domów, nawet na zakupy.
Wybory 2020 i problemy Polonii. W Chile stan wyjątkowy
Ministerstwo Spraw Zagranicznych pytane o sytuację Polonii w Chile w kontekście wyborów poinformowało nas, że ze względu na panującą sytuację epidemiczną nie było możliwości utworzenia w tym kraju obwodu do głosowania. "W dniu 19 marca w Chile został wprowadzony stan wyjątkowy, który następnie został przedłużony w dniu 16 czerwca o kolejne 90 dni. W jego ramach m.in. wprowadzono godzinę policyjną na obszarze całego kraju, część miejscowości i dzielnic miast objęta została ścisłymi ograniczeniami dotyczącymi poruszania się" - informuje nas MSZ.
Zobacz też: Wybory 2020. Borys Budka broni Janiny Ochojskiej: bardzo ją sobie cenię
Jak to wygląda w liczbach? W ubiegłorocznych wyborach do parlamentu w Chile do spisu wyborców zapisały się 143 osoby.
Wybory 2020. Nie tylko Chile
Głosować przy okazji pierwszej tury Polonia nie mogła też w Kuwejcie. Problem został już rozwiązany na II turę. Spytaliśmy też MSZ o to, czy są jeszcze inne kraje, w których Polacy nie będą mogli zagłosować. W mediach społecznościowych w tym kontekście Polacy wspominają jeszcze m.in. Peru czy też Wenezuelę. Czekamy na odpowiedź.
Już wcześniej pisaliśmy też o trudnej sytuacji Polaków w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Ci mieszkający w Dubaju nie mogli w pierwszej turze wybrać opcji głosowania korespondencyjnego. Musieli osobiście udać się do stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich - Abu Zabi - bo to właśnie tam znajdowała się obwodowa komisja wyborcza. Problem w tym, że ten emirat w związku z koronawirusem był zamknięty dla osób, które w nim nie mieszkają.
Jak informuje Ambasada RP w Abu Zabi w swoich mediach społecznościowych problem na II turę został rozwiązany. Został utworzony obwód do głosowania w Dubaju.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl