Trwa ładowanie...
d448x78

Wraca sprawa in vitro. Paweł Kukiz też podpisał się pod projektem

• Bliski PiS-owi poseł Jan Klawiter złożył w Sejmie projekt ustawy ograniczającej możliwość stosowania in vitro
• W jednym cyklu in vitro można by tworzyć tylko jeden zarodek (obecnie można sześć)
• Dr Grzegorz Mrugacz: radykalnie obniżyłoby to szanse na posiadanie potomstwa przez ok. 20 proc. małżeństw w Polsce
• Projekt wsparł m.in. Paweł Kukiz
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wraca sprawa in vitro. Paweł Kukiz też podpisał się pod projektem
(Agencja Gazeta)
d448x78

Do laski marszałkowskiej trafił projekt ustawy ograniczający możliwość stosowania in vitro w Polsce. Złożył go były poseł Jan Klawiter, którego wsparli głównie posłowie Kukiz'15. Łącznie podpisy złożyło 19 posłów - w tym Marek Biernacki z PO i Paweł Kukiz.

Projekt zakłada dwie podstawowe zmiany: nie będzie można tworzyć zarodków nadliczbowych, a transfer zarodka do ciała kobiety będzie musiał się odbyć najpóźniej w 72 godziny po zapłodnieniu. W projekcie noweli napisano bowiem, że "w przypadku zapłodnienia pozaustrojowego nie można dokonać zapłodnienia więcej niż jednej żeńskiej komórki rozrodczej".

W innym paragrafie podkreślono, że "jakiekolwiek przerwy w biegu tego terminu (72 godz.) są niedopuszczalne". Z obowiązującej ustawy nie proponuje się wykreślenia zapisów mówiących o ew. mrożeniu zarodków. Jan Klawiter zapewnia jednak, że przez ograniczenie liczby tworzonych zarodków "tematy mrożenia i selekcji zarodków będą zamknięte".

d448x78

Klawiter dostał się do Sejmu z listy PiS, ale teraz jest posłem niezależnym, reprezentującym Prawicę Rzeczpospolitej europosła Marka Jurka. - Powiedziałem szefowi klubu PiS Ryszardowi Terleckiemu o tym projekcie, a on przekazał temat do konsultacji klubowych, więc nie ma jeszcze ich stanowiska. Dzięki mnie PiS nie będzie się jednak musiał męczyć z pisaniem projektu - mówi Klawiter.

Sprawa od strony medycznej nie wygląda jednak tak prosto, o czym przekonuje dr n. med. Grzegorz Mrugacz z Kliniki Leczenia Niepłodności "Bocian". - Są sytuacje wyjątkowe i jeśli nie zamrozimy zarodków, to ulegną one zniszczeniu, gdy nie można wykonać transferu do ciała kobiety. Czasami nie można tego zrobić z powodów medycznych albo losowych - bywają różne przyczyny - mówi dr Mrugacz.

Jak dodaje lekarz z "Bociana", z kolei ograniczenie zapłodnienia tylko do jednej komórki rozrodczej miałoby katastrofalne skutki. - Radykalnie obniżyłoby to szanse na posiadanie potomstwa przez ok. 20 proc. małżeństw w Polsce - mówi. Szansa w jednym cyklu na ciążę spadłaby do paru procent. - Praktycznie nie byłoby sensu leczyć metodą in vitro - podkreśla. Aktualnie najlepsze kliniki uzyskują skuteczność rzędu 40 proc.

O poparciu PiS dla projektu nie przesądza wiceszef klubu PiS Tadeusz Cymański. - Nie chcę spekulować, bo sprawa jest bardzo delikatna, wrażliwa i dotyczy kwestii sumienia - mówi WP.

d448x78

Podziel się opinią

Share

d448x78

d448x78
Więcej tematów