Trwa ładowanie...
ycipk-48m3ks

Wniosek obrony odrzucony. Były zomowiec pozostanie w areszcie

Roman S. - były funkcjonariusz ZOMO podejrzany o pacyfikację kopalni "Wujek" w 1981 roku pozostanie w areszcie do 6 sierpnia - informuje Polsat News. Sąd Okręgowy w Katowicach nie uwzględnił zażalenia obrony na zastosowanie tego środka zapobiegawczego.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Roman S. był w grupie ZOMO, która pacyfikowała kopalnie "Wujek" w stanie wojennym
Roman S. był w grupie ZOMO, która pacyfikowała kopalnie "Wujek" w stanie wojennym (PAP, Fot: Andrzej Grygiel)
ycipk-48m3ks

Przypomnijmy Roman S. został zatrzymany w Chorwacji w połowie maja na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez Instytut Pamięci Narodowej. Po przesłuchaniu podejrzanego prokuratura wystąpiła o areszt na 3 miesiące. Wniosek motywowano grożącą mężczyźnie surową karą - do 10 lat więzienia - oraz "uzasadnioną obawą jego ucieczki lub ukrywania za granicą".

W najbliższym czasie IPN zamierza skierować do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.

ycipk-48m3ks

Powrót do sprawy sprzed 4 dekad

Jak ustalił PAP Roman S. zrzekł się polskiego obywatelstwa i przyjął niemiecki paszport. Od lat nie mieszkał w Polsce. W 2012 roku prokurator IPN złożył do katowickiego sądu wniosek o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania za byłym funkcjonariuszem MO. Wniosek przekazano stronie niemieckiej, która zdecydowała się go nie realizować.

Zobacz także: Wyłonił się konkurent Dudy. "Będą walczyć łeb w łeb"

ycipk-48m3ks

- Na nic mu się zdało zrzeczenie polskiego obywatelstwa i chowanie się po Europie. Koniec ukrywania się i unikania odpowiedzialności. Już jest w rękach polskich prokuratorów. I wreszcie odpowie za to, co zrobił. Sprawiedliwości stanie się zadość - komentował tuż po zatrzymaniu S.minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

11 czerwca b. zomowiec usłyszał w IPN zarzut popełnienia zbrodni komunistycznej. Wraz z innymi członkami plutonu miał oddać "strzały w kierunku pokrzywdzonych, narażając ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w wyniku czego śmierć poniosło 9 osób, a 21 doznało obrażeń ciała".

Przypomnijmy: 16 grudnia 1981 roku, podczas pacyfikacji kopalni "Wujek" w Katowicach, milicja otworzyła ogień do strajkujących. Zginęło wtedy 9 osób, a 20 zostało rannych. Była to najkrwawsza tragedia w stanie wojennym.

ycipk-48m3ks

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: Polsat News

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-48m3ks

ycipk-48m3ks
ycipk-48m3ks