Trwa ładowanie...
dziecko

Włocławek: dwulatek sam wyszedł ze żłobka

Dwuletni chłopiec sam wyszedł z jednego z miejskich żłobków we Włocławku - podaje tvn24.pl. Na szczęście zauważyli go przechodnie. O niebezpiecznej sytuacji rodzice malucha dowiedzieli się z... mediów społecznościowych. Jak dowiedziała się WP zastępca prokuratora generalnego Krzysztof Sierak polecił wszczęcie postępowania karnego w tej sprawie.

Share
Włocławek: dwulatek sam wyszedł ze żłobka
Źródło: iStock.com
d22b7py

Samotnie wędrującego chłopca zauważyła w poniedziałek przechodząca obok para - informuje tvn24.pl. Malec sam otworzył sobie furtkę żłobka i zmierzał w kierunku parkingu. Zaniepokojeni młodzi ludzie poinformowali placówkę o uciekinierze, ale początkowo pracownicy żłobka zaprzeczyli, że chłopiec jest ich podopiecznym. Po chwili zreflektowali się i wybiegli po malucha.

Rodzice nie zostali poinformowani o tym incydencie, kiedy w poniedziałek odbierali malca z przedszkola. O sprawie dowiedzieli się z mediów społecznościowych - informuje portal dziendobrywloclawek.pl. - Opis ubranka pasował mi do synka - powiedziała dziennikarzowi portalu mama 2-latka. - Od razu pojechałam do żłobka, opiekunki mnie uspokajały, że takiej sytuacji nie było. Twierdziły, że synek nie wyszedł za ogrodzenie, bo zaraz któraś po niego wyszła - dodała.

Dyrektor żłobka podobnie opisuje sytuację. - Opiekunki wyszły z dziećmi na ogródek, dzieci się rozbiegły, jedno zostało znalezione koło furtki - powiedział portalowi.

d22b7py

We wszystkich miejskich żłobkach we Włocławku ratusz zarządził specjalną kontrolę.

Tymczasem, jak poinformowała WP rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik, zastępca prokuratora generalnego Krzysztof Sierak polecił wszczęcie postępowania karnego w tej sprawie. - Będzie ono dotyczyło narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osoby, na których ciążył obowiązek opieki nad chłopcem w czasie jego pobytu w żłobku. Chodzi o przestępstwo z art. 160 par. 2 kodeksu karnego, za które grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności - wyjaśnia WP Ewa Bialik.

Postępowanie ma przeprowadzić Prokuratura Rejonowa we Włocławku.

Źródło: tvn24.pl, dziendobrywloclawek.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d22b7py

Podziel się opinią

Share
d22b7py
d22b7py
Więcej tematów