Trwa ładowanie...
d3k9k9o

Wiceszef MSZ: Iran ma problem. Komuś zostaną postawione zarzuty

Świat obiegła informacja, że Iran przyznał się do zestrzelenia ukraińskiego samolotu. Czy Polska włączy się w wyjaśnianie tej tragedii? Wiceszef MSZ Marcin Przydacz deklaruje, że tak, ale tylko jeżeli taka będzie chęć państw zaangażowanych, czyli tych, które straciły najwięcej obywateli.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wiceszef MSZ Marcin Przydacz komentuje wydarzenia w Iranie.
Wiceszef MSZ Marcin Przydacz komentuje wydarzenia w Iranie. (PAP)
d3k9k9o

Marcin Przydacz był gościem Radia ZET. W rozmowie podkreślił, że gdy pojawiła się informacja o katastrofie samolotu ukraińskich linii, prezydent tego kraju Wołodymyr Zełenski natychmiast zaapelował do przedstawicieli różnych państw, aby włączyli się w proces wyjaśniania wypadku.

Polityk przypomniał, że Polska też doświadczyła ogromnej tragedii lotniczej, gdy w 2010 roku zginął m.in. urzędujący prezydent kraju. - Nie pamiętam, żeby nasz rząd nawoływał wtedy do międzynarodowego śledztwa - powiedział przypominając decyzje rządu Donalda Tuska. Zaznaczył, że ówczesne władze twierdziły, iż rosyjskie śledztwo będzie rzetelne.

d3k9k9o

W podobnym tonie w RMF FM wypowiadał się w sobotę Mariusz Błaszczak, szef resortu obrony narodowej. - Dla mnie bardzo istotny jest kontrast, między zachowaniem premiera Kanady - a przecież niedługo będziemy mieli 10. rocznicę tragedii smoleńskiej - a ówczesnego premiera Polski, Donalda Tuska. I fakt, że premier Kanady potrafił wywrzeć presję, która zakończyła się właśnie w ten sposób, że sprawcy przyznali się do tego czynu. Kontrastuje z tym postawą premiera rządu PO-PSL, który na wszystko się godził, który zostawił śledztwo po stroni rosyjskiej, po katastrofie smoleńskiej - podkreślił Mariusz Błaszczak.

Zobacz też: Jarosław Sellin popiera decyzję Andrzeja Dudy ws. zaproszenia do Izraela

Iran. Marcin Przydacz: Nie uciekają od odpowiedzialności

Przypomnijmy, że w sobotę rano irańska armia przyznała się do zestrzelenia ukraińskiego samolotu pasażerskiego. Boeing 737-800 został trafiony zaledwie kilka godzin po zaatakowaniu przez Iran dwóch baz lotniczych w Iraku. Zginęło 176 osób.

d3k9k9o

Przedstawiciel ministerstwa spraw zagranicznych RP Marcin Przydacz informuje teraz, że "oświadczenie irańskiego MSZ pokazuje, iż nie uciekają od odpowiedzialności". - Próbują to tłumaczyć błędami ludzkimi i trudną sytuacją, ale nie uciekają od odpowiedzialności - zaznaczył.

Stwierdził, że mimo wszystko dla śledztwa byłoby lepiej, gdyby do czarnych skrzynek dostęp mieli także międzynarodowi eksperci.

- Iran ma problem. Będzie proszony o większą otwartość, pokazanie dowodów, czarnych skrzynek i jak rozumiem finalnie komuś zostaną postawione zarzuty - ocenił Marcin Przydacz.

Źródło: Radio ZET

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3k9k9o

Podziel się opinią

Share

d3k9k9o

d3k9k9o
Więcej tematów