WP

Watykan obraduje ws. pedofilii. Papież mówi o taktyce, która "uśpiła sumienia"

- Jestem świadom trudności, ale taka jest rzeczywistość i ja mówię, że się spóźniliśmy - stwierdził papież Franciszek podczas przemówienia do członków Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich. Ojciec Święty dodał, że w przypadku jednego kapłana popełnił błąd, którego nie chce już nigdy więcej powtórzyć.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Papież Franciszek stwierdził, że już nigdy nie ułaskawi pedofila
Papież Franciszek stwierdził, że już nigdy nie ułaskawi pedofila (Reuters, Fot: Max Rossi)
WP

Podczas audiencji w Watykanie papież oświadczył, że w sprawie pedofilii "świadomość Kościoła nadeszła trochę późno, a kiedy to się dzieje, środki rozwiązania problemu też przychodzą późno".

- Jestem świadom trudności, ale taka jest rzeczywistość i ja mówię, że się spóźniliśmy - ocenił . - Być może stara praktyka przenoszenia ludzi, by nie stawić czoła problemowi, uśpiła trochę sumienia - przyznał papież, zwracając się do Komisji, którą powołał w 2014 r.

Franciszek oświadczył, że "skandal wykorzystywania seksualnego to straszliwy upadek dla całej ludzkości, który dotyka tyle dzieci, ludzi młodych i bezbronnych we wszystkich krajach i społeczeństwach”. - Dla Kościoła było to bardzo bolesne doświadczenie. Odczuwamy wstyd za nadużycia popełnione przez wyświęconych kapłanów, którzy powinni być bardziej godni zaufania - stwierdził papież.

WP

Doradca papieża Franciszka oskarżony o pedofilię

Wyrażając „głęboki ból” z powodu skandalu, Franciszek dodał, że wykorzystywanie seksualne jest "straszliwym grzechem, całkowicie sprzecznym z nauczaniem Chrystusa i Kościoła”. Przy tym zaznaczył, że “ten, kto został skazany za wykorzystywanie seksualne nieletnich, może zwrócić się do papieża o ułaskawienie”.

WP

- Ale - jak zastrzegł papież - on nigdy "nie podpisał takiego aktu i nigdy nie podpisze”. - Mam nadzieję, że jest to jasne - podkreślił Franciszek.

Pedofil zasługuje na drugą szansę w kapłaństwie?

Watykaniści odnotowują, że papież uczynił też "mea culpa" przyznając, że na początku swego pontyfikatu w jednym przypadku, dotyczącym księdza z Cremony na północy Włoch, zdecydował się na "bardziej pobłażliwy" krok niż usunięcie ze stanu kapłańskiego. - Ale po dwóch latach on znów to zrobił - ujawnił. Franciszek wyznał, że to doświadczenie dało mu nauczkę. - Nigdy więcej tego potem nie zrobiłem - zapewnił.

Papież wyraził przekonanie, że powołana przez niego komisja, którą kieruje arcybiskup dotkniętego skandalem pedofilii Bostonu kardynał Sean Patrick O’Malley, pracuje ciężko, by ujawnić problem i stawić mu czoła. Ale praca ta, jak wskazał Franciszek, nie dotyczy tylko komisji, ale "całej Stolicy Apostolskiej", począwszy od Kongregacji Nauki Wiary, która zajmuje się takimi przypadkami.

WP

- Problem jest bardzo poważny - stwierdził papież i dodał, że są tacy, którzy "nie uświadomili sobie" powagi tej sytuacji. Mówił o licznych, długo trwających postępowaniach kanonicznych toczących się w Watykanie i składanych odwołaniach od wyroku.

- Zdecydowałem zrównoważyć tę sytuację i postanawiam, że także jeden czyn wykorzystania nieletniego, jeśli udowodniony, to jest wystarczający, by nie przyjmować odwołania od wyroku - ogłosił Franciszek. Jak stwierdził, wyrok "jest definitywny, jeśli są dowody".

Wyjaśnił dalej, że osoba, która to robi, mężczyzna czy kobieta, jest "chora", a pedofilia jest "chorobą". - Dzisiaj mówi, że żałuje, przebaczamy mu, ale po dwóch latach znowu to się powtarza - dodał.

WP

Franciszek wyraził wdzięczność członkom komisji. - Bez was nie byłoby możliwe zrobienie tego wszystkiego, co zrobiliśmy w Kurii i musimy robić to dalej - oznajmił. W Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich zasiada m.in. była premier i była ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Hanna Suchocka.

Polub WP Wiadomości
WP
WP