Trwa ładowanie...
dy9dadc
Wałbrzych ma magiczny sposób? Prezydent Szełemej o szczepieniach na COVID-19

Wałbrzych ma magiczny sposób? Prezydent Szełemej o szczepieniach na COVID-19

Wałbrzych bije rekordy. Nawet 1,5 tys. osób dziennie. Takiego tempa szczepień nieco ponad 113-tysięcznemu miastu może pozazdrościć cała Polska. Na czym polega fenomen? - Myślę, że tu żadnych magicznych sposobów nie ma, u nas dominuje zdrowy rozsądek, przemożna chęć, determinacja, a nawet, powiedziałbym, pasja, żeby sobie z tą pandemią jak najszybciej poradzić - powiedział w programie WP "Newsroom" dr Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha. Samorządowiec dodał, że władze miasta zaczęły przygotowywać się do szczepień po pierwszej połowie stycznia, kiedy "o szczepionkach nikt nie mówił, raczej to był towar deficytowy". - Żadnych tajemnic nie ma, trzeba bardzo chcieć, mieć może trochę większą wrażliwość, którą ja mam jako lekarz - tłumaczył kardiolog.

Trochę się mówi o tym waszym pięknRozwiń

Transkrypcja:

Trochę się mówi o tym waszym pięknym Wałbrzychu jako o mieście, które sobie doskonale daje radę ze szczepieniem obywateli. Macie jakiś magiczny sposób na to, jak to zrobić? Myślę, że żadnych magicznych sposobów nie ma. To powinien właściwie dominować, i u nas dominuje, zdrowy rozsądek i przemożna chęć, determinacja, nawet powiedziałbym pasja, żeby z tą pandemią sobie jak najszybciej poradzić. Ale takich cech, panie doktorze, nie brakuje. No nie wiem, nawet politykom czy administratorom na szczeblu centralnym. Patrzę na ministra Dworczyka - no widzę w nim pasję, widzę w nim determinację, a program szczepień w skali kraju nie idzie tak dobrze u was. Widocznie mamy nieco inne podejście. My zaczęliśmy przygotowywać się do szczepień masowych po pierwszej połowie stycznia, kiedy o szczepionkach w ogóle nikt nie mówił. Raczej był to towar niesłychanie bym powiedział deficytowy. On niby wydaje się nadal tak jest, ale jak wiemy doskonale w magazynach coraz więcej szczepionek zalega jednak. A ja stawiałem tezę półtora miesiąca temu, właściwie dwa, która staje się rzeczywistością, że od połowy kwietnia będziemy mieli sytuację, w której będziemy mieli więcej szczepionek niż możliwości mądrego, racjonalnego ich zagospodarowania i pojawi się bardzo szybko, a nawet już chyba jest, zjawisko konieczności przekonywania nowych roczników, przekonywania nowych chętnych do tego, żeby się zaszczepili szczepionką, która na nich czeka. Wraz z nowymi młodymi rocznikami procent tych niezadeklarowanych do szczepienia niestety rośnie, co jest zupełnie zdumiewające. No ale po prostu jesteśmy w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy. Więcej żadnych tajemnic nie ma. Bardzo trzeba chcieć, mieć może trochę większą wrażliwość, którą ja mam jako lekarz, niż przeciętnie. Ale generalnie mówiąc, jeśli z tych naszych doświadczeń stycznia, lutego i marca skorzystają w wielu miejscach organizatorzy tego w Polsce, będę bardzo szczęśliwy i my wszyscy tu w Wałbrzychu będziemy bardzo szczęśliwi.
dy9dadc
dy9dadc
Więcej tematów