Trzech oskarżonych o przemyt kokainy poddało się dobrowolnie karze
Trzech spośród dziewięciu oskarżonych m.in. o
werbunek kurierów oraz o przemyt kokainy w żołądkach z Ameryki
Południowej do Europy, których proces odbywa się przez Sądem
Okręgowym w Olsztynie, w poniedziałek dobrowolnie poddało się
karze.
Zaproponowali dla siebie 1,5 roku pozbawienia wolności, prokurator zgodził się na tę wysokość kar; sąd ma wydać wyrok w piątek.
W sprawie pozostałych oskarżonych proces toczyć się będzie dalej. Odpowiadają oni za przewożenie w żołądkach kokainy z krajów Ameryki Południowej do Holandii w 2004 i 2005 roku. Kurierami były najczęściej osoby bezrobotne z okolic Kętrzyna i Mrągowa w trudnej sytuacji materialnej. Za jeden kurs kurier dostawał 1,5 tysiąca euro.
Sprawa przemytu narkotyków w przewodach pokarmowych wyszła na jaw, gdy u jednego z kurierów kapsułki zaczęły pękać. Mężczyzna, który o mało nie przypłacił tego życiem, trafił na stół operacyjny; lekarze wyciągnęli z jego żołądka ponad 40 kapsuł wypełnionych kokainą.
To drugi proces w sprawie przemytu kokainy z Ameryki Południowej, gdzie kurierami byli bezrobotni z woj. warmińsko-mazurskiego.
Pierwszych ośmiu oskarżonych w tej sprawie zostało skazanych w sierpniu ubiegłego roku przez Sąd Okręgowy w Olsztynie na kary od roku do półtora roku pozbawienia wolności oraz grzywny w wysokości od 600 do 1000 zł.