Tej kontroli z pewnością nie można nazwać rutynową. Na "sprawdzany" samochód najechał inny wóz, który wcześniej wpadł w poślizg. Funkcjonariusz zdążył odepchnąć kontrolowanego kierowcę.
Sam policjant uskoczył i upadł kilka metrów za samochodem. Ma złamane biodro, kość ogonową i kości twarzy, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Obu kierowcom nic się nie stało.