Trwa ładowanie...
d1s7s53
d1s7s53
"To jest obrzydliwe". Ostra reakcja Roberta Biedronia na pytania kandydatów o dzieci

"To jest obrzydliwe". Ostra reakcja Roberta Biedronia na pytania kandydatów o dzieci

- Każdy z nas w życiu politycznym przechodzi ten horror. Ja też przechodziłem - powiedział w programie "Tłit" Robert Biedroń, odpowiadając na pytanie, czy cieszy się, że nie ma dzieci, widząc, jak inni kandydaci są pytani, dlaczego ich dziecko nie poszło do I Komunii Świętej. Takie pytanie bowiem padło ze strony dziennikarzy TVP Info w kierunku Rafała Trzaskowskiego. - Wiem, jak można manipulować, postawić całą historią na głowie i krzywdzić rodzinę. Mnie w polskiej polityce, jeżeli czegoś bardzo brakuje, to kultury politycznej - mówił kandydat na prezydenta. - Są pewne granice, których przekroczyć nie można, to jest obrzydliwe - podkreślił. - Obserwowałem w ostatnich latach takie historie z przerażeniem i one nie dotyczą tylko jednej części strony politycznej. Te obrzydliwe insynuacje padają i z jednej, i z drugiej strony - podkreślił. Zaapelował, by trzymać się z daleka od spraw rodzin, osób, które nie uczestniczą w życiu publicznym. - Trzeba przybrać zbroję i iść do przodu - powiedział Biedroń. Przypomniał też, że jak on sam był atakowany, bronił go Jarosław Gowin czy Eugeniusz Kłopotek.

O inną rzeczy również osobistą chcRozwiń

Transkrypcja:

O inną rzeczy również osobistą chciałbym zapytać. Cieszy się pan, że pan nie ma dzieci? Jak pan patrzy, że kandydaci są pytani o to na przykład, dlaczego ich dziecko nie poszło do komunii świętej? Każdy z nas w życiu politycznym przechodzi ten horror. Ja też przechodziłem tego typu horrory, wiem co to znaczy i wiem, jak można manipulować. Jak można doprowadzić, postawić całą historię na głowie, odwrócić i krzywdzić rodzinę, więc mi w polskiej polityce, jeżeli czegoś bardzo, bardzo, bardzo brakuje, to kultury politycznej. To właśnie doprowadzenia do tego, że są pewne granice, których przekroczyć nie można. To jest obrzydliwe. Ale to akurat tej granicy nie przekroczyli politycy, tylko dziennikarze Telewizji Polskiej. I nikt nie powinien jej przekraczać w życiu publicznym. Są pewne granice, których nikt nie powinien przekraczać. Ja obserwowałem takie historie w ostatnich latach naprawdę z przerażeniem i one nie dotyczą tylko jednej części strony politycznej. Te obrzydliwe insynuacje padają i z jednej i z drugiej strony. I one nie powinny mieć miejsca. Kilka tygodni temu widzieliśmy to w przypadku jednego z kandydatów na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Widzieliśmy później tego typu historie w przypadku innych osób. To jest obrzydliwe. I apeluję do wszystkich ludzi, którzy zajmują się sprawami publicznymi. Żeby trzymali się z daleka od spraw rodzin, osób, które nie uczestniczą w tym życiu publicznym. Bo to naprawdę sporo kosztuje te rodziny, tych ludzi. A w takim razie Rafał Trzaskowski w takiej sytuacji co powinien zrobić? Można cokolwiek zrobić? Nic, być silnym. Trzeba przybrać taką zbroję i iść do przodu oczywiście. Ja nie chcę być doradcą. Wie pan, każdy z nas to przechodzi, ja też to przechodzę. I pewnie każdy kandydat to jakoś na swój sposób będzie przeżywał. I mam nadzieję, że też znajdziemy solidarność społeczną ponad podziałami. Ja stawałem w obronie i prawicowych polityków, którzy byli atakowani ze względów osobistych, jakiś rodzinnych, i tych po drugiej stronie. Musimy tu być solidarni i nigdy nie pozwalać na tego typu czyny. Ja pamiętam, kiedy w mojej obronie stawał nawet minister Gowin. Kiedy byłem atakowany z takich powodów. Pamiętam, kiedy na przykład pan poseł Kłopotek bronił mnie z PSL-u, kiedy byłem atakowany. Tu ta solidarność. Są ładne przykłady polityków, którzy potrafią wznieść się ponad podziały i pokazujmy to. Ja chcę być także takim dobrym przykładem dbania o tę kulturę polityczną w tym zakresie.
d1s7s53
d1s7s53
Więcej tematów