Dobra wiadomość przed Bożym Narodzeniem. Polska trzyma się mocno i żaden kryzys nam nie grozi, bo mamy wszystkiego w nadmiarze. Nawet prezesów telewizji publicznej mamy dwóch, a to zapewne jeszcze nie koniec i przed końcem roku może nam przybyć trzeci, z tytułem komisarza. Dobrze by było, gdyby tym trzecim został ktoś z doświadczeniem komisarycznym z czasów stanu wojennego, kto będzie mógł rzucić na Woronicza komandosów z Gromu.