Mieli dość podkopów. Do akcji wkroczyli strażnicy miejscy
Kilkanaście dni zajęło krasnostawskim strażnikom miejskim złapanie borsuka, który od pewnego czasu naprzykrzał się mieszkańcom jednej z ulic Krasnegostawu. W końcu zwierzę znalazło się w klatce i zostało wywiezione, a następnie wypuszczone w rezerwacie "Wodny Dół".