Roman Giertych zatrzymany. Radosław Sikorski się zdenerwował: "w jakim państwie my żyjemy?"
- Jeśli neurolog, profesor, który zbadał Giertycha, mówi, że nie było symulowania, jeśli w protokole jest napisane, że nie był świadomy, a władza sobie z tego rechocze i udaje, że postawiono mu skutecznie zarzuty, to w jakim państwie my żyjemy? - pytał Radosław Sikorski w programie "Tłit". - Będę się widział z Barbarą Giertych jeszcze dzisiaj - zapowiedział. W ocenie Sikorskiego, wobec Giertycha stosowane są "metody pokazówki publicznej, zbędnego upokarzania i nadużywania stanu zdrowia". Pytany o ekipę TVP przed domem mecenasa, odparł: "Też miałem paparazzi i drony nad moim domem. Człowiek czuje się we własnym domu jak w więzieniu". - Pytam się członków KRRiTV: jakie dobro publiczne jest tu obsługiwane, że TVP spięta z CBA próbują zaszczuć człowieka? Czy nie lepiej byłoby, gdyby te pieniądze były wykorzystane na respiratory i szpitale? - podsumował Sikorski.