Nie ucierpiał żaden Polak
W momencie zamachu w siedzibie ONZ w Bagdadzie była Polka - wolontariuszka z Polskiej Akcji Humanitarnej. Chwilę po wybuchu zadzwoniła do Polski do swojej matki, by uspokoić ją, że nic jej się nie stało. Maria Wiślińska powiedziała Radiu Zet, że o zamachu dowiedziała się właśnie od swojej córki.