WAŻNE
TERAZ

Ojciec Poczobuta: "Padnę przed nim na kolana i ucałuję go w rękę"

newsroom wp (strona 16 z 50)

"To było wygodne dla PiS-u". Były prezes TVP ocenia ruchy prezydenta
WIDEO

"To było wygodne dla PiS-u". Były prezes TVP ocenia ruchy prezydenta

Prezydent Andrzej Duda zarzucił łamanie Konstytucji ministrowi kultury Bartłomiejowi Sienkiewiczowi, który dokonał zmian w mediach publicznych. Donald Tusk odpowiedział mu twierdząc, że zapowiadał mu przywrócenie ładu prawnego. - Ciągle mam nadzieję, że pan prezydent stwierdzi, że także w interesie jego obozu politycznego jest budowanie mediów publicznych rzetelnych, a nie propagandowych - komentował w programie "Newsroom WP" Juliusz Braun, były prezes TVP i były członek Rady Mediów Narodowych. - Co do łamania zasad prawa i Konstytucji, to sytuacja jest prawnie trudna, choć są poważni prawnicy, którzy rekomendują to rozwiązanie. Choćby samo przyjęcie uchwały przez Sejm jest działaniem niestandardowym. Gdy prezydent mówi o łamaniu Konstytucji, gdy sam przez wiele lat nie reagował na istnienie niekonstytucyjnie zdefiniowanej w ustawie Rady Mediów Narodowych, a o tym, że ona ma wady konstytucyjne, to Trybunał Konstytucyjny orzekł w wyroku, którego nikt nie kwestionował. Ponieważ było to wygodne dla PiS-u, to pan prezydent nie żądał od PiS-u, by dostosować sytuację zarządzania mediami publicznymi do Konstytucji. Jakoś to panu prezydentowi nie przeszkadzało. Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, że potrzebne są media antyrządowe, pokazuje, że mieliśmy do czynienia z sytuacją bezprawną. No i tą sytuację bezprawia trzeba było naprawić takimi metodami, jakie były w tym momencie możliwe. W sprawie mediów pan prezydent nie szanował Konstytucji - dodał.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Kryzys Kościoła. Terlikowski: dobra nowina to nie pałka prawna
WIDEO

Kryzys Kościoła. Terlikowski: dobra nowina to nie pałka prawna

Coraz mniej uczniów chodzi na lekcje religii, mniej wiernych chodzi na niedzielne msze, a coraz mniej par decyduje się na ślub kościelny i chrzest dzieci. - Kościół katolicki w Polsce i nie tylko w Polsce, boryka się z gigantycznym kryzysem od wielu lat - komentował w programie "Newsroom WP" dr Tomasz Terlikowski, filozof i publicysta RMF FM. - Dla młodych kobiet czarne protesty były doświadczeniem pokoleniowym. Wiele z nich w czasie czarnych protestów określały swoją tożsamość społeczną i swój stosunek do Kościoła, który kompletnie nie wiedział jak się zachować. Pewna część hierarchów, duchownych i najbardziej zaangażowanych świeckich odmawia przyjęcia tych danych i diagnozy. Jest przekonana, że diagnoza o kryzysie jest wyłącznie elementem gry politycznej przeciwko niemu i nie potrafi wyciągnąć wniosków. Nie potrafi dostrzec, że język i przekaz hierarchów nie tylko nie dociera do współczesnych, nie tylko młodych, ale część go odrzuca. Mamy przykład listów do prezydenta Polski ws. in vitro. Abp Dzięga mówi tam, że prezydent nie powinien przystępować do komunii świętej. Zapomina się, że dobra nowina to nie jest pałka prawna. Jeżeli sprowadza się ewangelizację do pałki prawnej, to trudno się spodziewać, że ludzie będą się garnąć do Kościoła. W wielu miejscach proboszczowie nie potrafią rozmawiać z ludźmi o religii i serwują im przekaz polityczny. Trudno się dziwić, że ludzie po przekaz polityczny udają się do polityków, a niekoniecznie do Kościoła, który nie odpowiada na pytania, które sobie zadają - dodał.
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Chaos" w policji. "Kryminalni sfrustrowani pilnowaniem miesięcznic"
WIDEO

"Chaos" w policji. "Kryminalni sfrustrowani pilnowaniem miesięcznic"

Jak zapobiec w przyszłości podobnym dramatom, jak śmierć dziewczynki w Andrychowie? Według byłego policjanta Andrzeja Mroczka tamtejsza policja nie ustrzegła się pomyłek. - Nie podlega dyskusji, że dyżurny popełnił zasadnicze błędy. Zabrakło mu wyobraźni i odpowiedniej analizy informacji od ojca. Zawiódł czynnik ludzki, co skutkowało nieudzieleniem dziewczynce pomocy na czas. Wewnątrz policji panuje chaos. Potrzebny jest audyt na bardzo wysokim poziomie - mówił Andrzej Mroczek w programie "Newsroom WP". - Policjanci są zawaleni robotą papierkową. To się nie zmieniło od 33 lat, policja przeszła tylko lifting polegający na zmianie mundurów, logo i radiowozów. Radiowozy są piękne, ale brakuje im opon zimowych. Frustracja w policjantach narasta. Brak misji, którą się kierowali. Ryba psuje się od głowy. Jeżeli policjanci widzą, że ich przełożeni są bezkarni, to uruchamia się podobny rodzaj postrzegania rzeczywistości. Jest kwestia upolitycznienia. Policja nie była zawsze wolna od wpływów politycznych, ale komendanci wysokiego szczebla mieli kręgosłup. Nieraz mówili "nie". Kręgosłup w ostatnich ośmiu latach stopniowo był łamany. Nie oszukujmy się, wielu policjantów odeszło, bo byli sfrustrowani, że pion kryminalny jest kierowany do miesięcznic smoleńskich czy pilnowania domu (Jarosława Kaczyńskiego - red.). Policjant, przychodząc na służbę zamiast zająć się wykrywaniem przestępstw i zatrzymywaniem poszukiwanych osób, dostaje dyspozycję, że jego służba będzie polegać na staniu w okolicy domu na Żoliborzu - ocenił.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Śmierć nastolatki w Andrychowie. "Poważne błędy policji"
WIDEO

Śmierć nastolatki w Andrychowie. "Poważne błędy policji"

Dlaczego policja z większą gorliwością bije kobiety na protestach niż szuka zamarzającej nastolatki? - pytał Paweł Pawłowski swojego gościa w programie "Newsroom WP", którym był Andrzej Mroczek, były policjant. Prowadzący nawiązywał tym samy do tragedii w Andrychowie, gdzie zmarła 14-letnia Natalia. - Ostatnie lata pokazują, że policja jest w głębokiej zapaści. Są sytuacje, w których policjanci odnoszą sukcesy. To spektakularne zatrzymania, ale niestety wszystko to jest natychmiast przyćmione przez różnego rodzaju sytuacje, a społeczeństwo postrzega policję przez nieudolność, brak kompetencji oraz to, że policjanci sami stwarzają zagrożenie dla życia i zdrowia obywateli, jak w przypadku dziewczynki z Andrychowa - komentował Andrzej Mroczek. - Zostały popełnione bardzo poważne błędy w momencie przyjęcia zgłoszenia. Dyżurny nieodpowiednio zakwalifikował poziom zaginięcia osoby. Powinno to być zakwalifikowane do poziomu pierwszego, gdzie było zagrożenie życia i zdrowia dziecka. Informacje od ojca dziecka wskazywały, że sytuacja jest poważna. Może brakuje doświadczenia? Różne czynniki mogły tu zagrać. Poziom pierwszy jednoznacznie mówi, że policjanci powinni podjąć natychmiastowe czynności z użyciem znacznych sił i środków. Dyżurny powinien poprosić o wsparcie inne jednostki, poprosić Komendę Wojewódzką Policji, zwrócić się o namierzenie lokalizacji telefonu dziecka. Te czynności powinny być prowadzone równolegle - dodał.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Chwilowy rząd Morawieckiego. PiS buduje nowy mit
WIDEO

Chwilowy rząd Morawieckiego. PiS buduje nowy mit

PiS utrudnia powołanie rządu Donalda Tuska - ocenił w programie "Newsroom WP" politolog prof. Tomasz Słomka. - Czyni to, firmując cząstkowe raporty, które nie rekomendują powoływanie Tuska na funkcje publiczne, ale też rękami prezydenta, który stwierdził, że zgodnie z wyimaginowaną tradycją chce powołać premiera, który arytmetycznie wygrał wybory, ale nie ma zdolności koalicyjnej. Nie twierdzę, że pan prezydent złamał Konstytucję. Zapomniał, że obok czegoś, co można nazwać dobrym zwyczajem, są reguły systemu rządów. Jeżeli mamy system parlamentarno-gabinetowy, to wyłania się rząd z większości. Urzędujący prezydent, gwarant stabilności państwowej, po przeprowadzeniu konsultacji zdobywa informacje, że jest większościowa koalicja, powinien przystąpić do działań, by powołać większościowy rząd. Zachował się trochę inaczej. Mamy zatem okres przejściowy - komentował. Politycy PiS coraz częściej używają porównań do rządu Jana Olszewskiego. - Uważam, że można w tym kontekście użyć określenia "budowanie mitu". Nie odniósłbym tego do kultywowania dorobku rządu Jana Olszewskiego, ale swoisty mit na życie PiS-u w opozycji, się rodzi. Drugi element to wyraźne ustawienie się w kontrze do Unii Europejskiej. Ugodowym elementem mitu jest rząd Morawieckiego, który ma dobre chęci, program zbudowany na elementach zaczerpniętych od partii opozycyjnych, ale nie będzie mu dane działać dla dobra Polski - ironizował ekspert.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki