"Czy kioskarze w Polsce popełnili straszną zbrodnię?"
Jednym z problemów wynikających z bycia żywym jest konieczność ciągłego kupowania rzeczy. Jedzenie, skarpetki, najnowsze wydanie miesięcznika „Herbata z mlekiem”- lista nigdy się nie kończy. Konieczność zarabiania pieniędzy nie przeszkadza mi tak bardzo, jak cały ten nudny biznes związany z chodzeniem do sklepów i staniem w kolejkach tylko po to, by oddać swoje pieniądze w zamian za towary i usługi. Na szczęście mieszkanie w Polsce czyni ten proces dużo bardziej interesującym.