Jacek Żakowski o "Resortowych dzieciach": pozwalają znieważyć, opluć, okleić błotem dowolną osobę
"Otwieram lodówkę, a tam Dorota Kania. Otwieram zmywarkę - wyskakuje Jerzy Targalski. Chcę wyjąć pranie - z bębna wypełza Maciej Marosz. Aż strach spuścić wodę, bo nie wiadomo, czy z rezerwuaru nie chluśnie to śmierdzące 'coś', co z nich pod hasłem "Resortowych dzieci" od miesiąca chlusta z siłą wodospadu" - pisze w tygodniku "Polityka" dziennikarz Jacek Żakowski.