W bytomskiej kopalni zginął 42-letni górnik
42-letni górnik zginął w kopalni Bobrek w Bytomiu. Do tragedii doszło 726 metrów pod ziemią na tak zwanym podszybiu. Mężczyzna został dociśnięty do klap załadowczych Skipu czyli maszyny, którą węgiel transportowany jest na powierzchnię - poinformowała rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach, Edyta Tomaszewska.