Rozerwało jej pierś, miała poczekać aż zaschnie. Kobiety, nie dajcie się omamić!
Szczeciński szpital. Na oddział trafia kobieta z rozpadającą się piersią. Nie, to nie był wypadek. To nie nagłe zdarzenie ją przywiodło. Krwawi. Według lekarzy nie ma szans na jej wyleczenie. Miała szmat czasu, by móc ratować swoje życie. Odmówiła. Wybrała inną drogę. Teraz ponosi tego konsekwencje.