Joanna Senyszyn

Polska ekonomistka, polityk, była posłanka i eurodeputowana ur. 1 lutego 1949 roku w Gdyni.

Wykształcenie Senyszyn

Joanna Senyszyn jest absolwentką Uniwersytetu Gdańskiego. W roku 1996 otrzymała tytuł profesora nauk ekonomicznych. W latach 1996-2002 była dziekanem Wydziału Zarządzania swojej macierzystej uczelni.

Joanna Senyszyn w polityce

Pierwsze polityczne kroki poczyniła jeszcze w czasach PRL - w roku 1975 przystąpiła do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. 5 lat później wstąpiła do “Solidarności”, którą opuściła w roku 1995.

W 1998 wybrana na radną sejmiku pomorskiego. W roku 2001 wywalczyła mandat poselski z ramienia koalicji SLD-UP. Trzy lata później bez powodzenia starała się dostać do Parlamentu Europejskiego. Wybierana posłanką na Sejm jeszcze dwukrotnie - w roku 2005 i 2007 (start z list SLD oraz jako kandydatka Lewicy i Demokratów). W roku 2009 wybrana eurodeputowaną. Bez powodzenia startowała wyborach do Europarlamentu 2014 i wyborach parlamentarnych 2015. W tych ostatnich kandydowała z pierwszego miejsca gdańskiej listy Zjednoczonej Lewicy.

"Bodnar zapłacił właśnie za to". Mówi o rekonstrukcji. Padły nazwiska
WIDEO

"Bodnar zapłacił właśnie za to". Mówi o rekonstrukcji. Padły nazwiska

W programie “Newsroom” WP Joanna Senyszyn oceniła rekonstrukcję rządu i szanse na współpracę z Karolem Nawrockim. - Ta rekonstrukcja się przeciągała, to była taka przenoszona ciąża - uznała była kandydatka na prezydenta RP. - Było dużo okazji do rekonstrukcji i gdyby wcześniej, na początku roku nastał nowy rząd, (...) to może Rafał Trzaskowski wygrałby wybory - dodała Senyszyn. - Tusk eliminował wszystkich wokół siebie, którzy mu się nie podobali, czy byli nieprzydatni, czy uważał, że po prostu wizerunkowo szkodzą. Teraz z koalicjantami tak naprawdę bardzo się cacka. Nie do końca to rozumiem - mówiła Senyszyn. Była posłanka do PE wymieniła też z nazwiska osoby, które jej zdaniem najbardziej straciły lub zyskały na zmianach - wskazała tu na Izabelę Leszczynę, Barbarę Nowacką, Paulinę Hennig-Kloskę, Tomasza Siemoniaka, Marcina Kierwińskiego, Radosława Sikorskiego i Adama Bodnara. - Pozbycie się Bodnara było pod wpływem nacisków społecznych. Zwłaszcza wyborcy Platformy Obywatelskiej oczekiwali rozliczeń, że coś się będzie działo. A tak naprawdę ta rekonstrukcja pokazała, że do tej pory polecieli tylko ministrowie Tuska. Natomiast nikt z wierchuszki PiS nie został pociągnięty do odpowiedzialności - powiedziała Senyszyn. - Bodnar zapłacił właśnie za to, że nie tylko nikt nie siedzi, ale nawet nie ma spraw w sądzie - dodała. Zdaniem Senyszyn, rząd stracił na ograniczeniu udziału kobiet. - To jest seksistowskie posunięcie. Bardzo zły znak dla połowy społeczeństwa. Uważam, że jest to absolutnie niedopuszczalne, dlatego że mówimy ciągle o parytetach, o tym, że trzeba kobiety docenić, a tylko Hołownia ma same kobiety wśród ministrów - tłumaczyła.
Agnieszka Synakowska Agnieszka Synakowska
Paulina Ciesielska Paulina Ciesielska
Senyszyn o debacie. "Wolałabym debatę Tuska z Kaczyńskim"
WIDEO

Senyszyn o debacie. "Wolałabym debatę Tuska z Kaczyńskim"

- Pani profesor, gdyby mogła pani pojawić się na debacie Nawrockiego z Trzaskowskim, to jakie by im pani zadała pytanie? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący program "Newsroom WP", zwrócił się do swojego gościa, prof. Joanny Senyszyn, byłej kandydatki na prezydenta. - Najchętniej to bym w ogóle widziała taką debatę Tuska z Kaczyńskim. Debata ich kandydatów, którzy będą ewentualnie reprezentować w Pałacu Prezydenckim tylko ich partie, jest mniej ciekawa. Najciekawsza byłaby debata szefów - stwierdziła była kandydatka na prezydenta. - Zapytałabym przede wszystkim, czy nie pora skończyć te nieporozumienia, czy nie pora, żeby Polska była jedna, niepodzielona - dodała. Senyszyn zwróciła jednak uwagę na wynik na Grzegorza Brauna i Sławomira Mentzena. - Bardzo mnie to zmartwiło i przeraziło zarazem - stwierdziła. - Czy to oznacza, że co piąty Polak jest antysemitą, a przynajmniej popiera takie poglądy? - zastanawiała się prof. Senyszyn. - Czy jest pani w stanie to w jakikolwiek sposób zdiagnozować, dlaczego prawica jest w Polsce dzisiaj bardziej atrakcyjna niż lewica? - zapytał prowadzący program. - Dlatego, że bardziej straszy. Na przykład wieś boi się imigrantów, chociaż połowa mieszkańców wsi migranta na oczy nie widziała. To straszenie odnosi dobry skutek w sensie partyjnym i katastrofalny w sensie społecznym - oceniła prof. Joanna Senyszyn.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Senyszyn o przekazaniu głosów. "Jestem matką terminu kaczyzm"
WIDEO

Senyszyn o przekazaniu głosów. "Jestem matką terminu kaczyzm"

- W pierwszej turze zdobyła pani 1,09 proc. poparcia. Ale to się przekłada na 214 tysięcy głosów. Biorąc pod uwagę różnice między dwoma czołowymi kandydatami, to taka liczba może mieć ogromne znaczenie w drugiej turze. Na kogo ci ludzie powinni zagłosować? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący program "Newsroom WP", zwrócił się do swojego gościa, prof. Joanny Senyszyn, byłej kandydatki na prezydenta. - To nie jest tak, że można swój elektorat komukolwiek przekazywać. To są takie trochę bajki, dlatego że wyborcy, ci, którzy mnie popierali (...), nie chcieli ani kandydata Platformy, ani kandydata PiS-u - odparła prof. Senyszyn. - Oni się teraz znaleźli w bardzo trudnej sytuacji - oceniła. - Ale to mają nie iść w takim razie do wyborów? - dopytywał prowadzący. - Powinni iść, ale już bardzo wielu nie poszło. Kiedy się zsumuje elektorat koalicji 15 października, łącznie oczywiście z Zandbergiem, bo wtedy w tej koalicji był, to się okazuje, że prawie 3 miliony osób mniej głosowało obecnie na kandydatów tej koalicji. Trzeba ich zmobilizować. To jest teraz zadanie sztabu Rafała Trzaskowskiego - stwierdziła. - Jeśli chodzi o mnie, to jestem matką terminu "kaczyzm". Jestem w zasadzie chyba największą krytyczką rządów PiS-u, zarówno tego pierwszego kaczyzmu, jak i drugiego ośmioletniego kaczyzmu. Także, moje akurat tutaj poglądy są jasne, poza tym, że jestem podobnie jak większość obywateli i obywatelek rozczarowana nierealizowaniem obietnic wyborczych przez obecną koalicję i ciągłymi nieporozumieniami w ramach koalicji. Chciałoby się, żeby koalicja, która została przecież wybrana przez obywateli i obywatelki - bo to nie politycy stworzyli tę koalicję tylko głosowanie społeczeństwa ją stworzyło - jakoś w spokoju rządziła - podsumowała prof. Joanna Senyszyn.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran