huta azowstal

Wielkie sprzątanie w Mariupolu. Przygotowania do Dnia Zwycięstwa w okupowanym mieście
WIDEO

Wielkie sprzątanie w Mariupolu. Przygotowania do Dnia Zwycięstwa w okupowanym mieście

Trwa oczyszczanie okupowanego centrum Mariupola. Z ulic usuwany jest gruz oraz zniszczone pojazdy. Wcześniej usuwano ciała ofiar cywilów po rosyjskich atakach. Miasto niemal w całości jest kontrolowane przez Rosjan, walki trwają jeszcze w hucie Azowstal oraz w jej bliskiej okolicy. Miejscy robotnicy, a także wolontariusze usuwali gruz m.in. w pobliżu teatru, w którym zginęły setki ludzi, gdy rosyjskie wojsko zbombardowało go jeszcze w marcu. Pracownicy umieścili także rosyjską flagę na wysokim słupie energetycznym. Jeden z wolontariuszy o imieniu Denis, powiedział, że pomaga w sprzątaniu miasta, "aby mieszkańcy Mariupola mogli uczcić" przypadający w poniedziałek 9 maja ''Dzień Zwycięstwa''. To największe święto patriotyczne w rosyjskim kalendarzu, upamiętniające triumf Związku Radzieckiego nad nazistowskimi Niemcami. Rosja od dnia rozpoczęcia inwazji w Ukrainie w lutym walczy o zdobycie tego strategicznego miasta portowego. Ponieważ walki trwają nadal, spekuluje się, że prezydent Władimir Putin chce podczas przemówienia 9 maja ogłosić narodowi rosyjskiemu sukces ''specjalnej operacji wojskowej'' lub oficjalnie wypowiedzieć wojnę Ukrainie. W ten sposób chce zmobilizować swoje społeczeństwo do poparcia jego działań. Całkowite opanowanie Mariupola byłoby dla Rosjan sukcesem w tej wojnie. Armia Putina musi zająć jeszcze hutę stali Azowstal w Mariupolu, czyli ostatni bastion oporu Ukraińców w mieście. Według najnowszych szacunków, znajduje się tam około 2 tys. ukraińskich żołnierzy oraz kilkuset cywilów. Część z nich została wcześniej ewakuowana. Kolejne ewakuacje przerwano ze względu na rosyjskie bombardowania. Uzyskanie pełnego obrazu toczących się walk na wschodzie Ukrainy i w samym Mariupolu było trudne, ponieważ naloty i ostrzały artyleryjskie sprawiają, że poruszanie się międzynarodowych reporterów jest bardzo niebezpieczne.
Ewakuacja cywilów z huty Azowstal. Żołnierze Pułku Azow opublikowali nagranie
WIDEO

Ewakuacja cywilów z huty Azowstal. Żołnierze Pułku Azow opublikowali nagranie

Trwa ewakuacja cywilów z huty Azowstal. Żołnierze ukraińskiego Pułku Azow opublikowali we wtorek (3 maja) nagranie, na którym widać ewakuację ludności cywilnej z huty stali Azowstal w okrążonym przez Rosjan Mariupolu. Ukrywający się pod eskortą żołnierzy wsiedli do autobusu i odjechali. Z informacji przekazanej przez agencję informacyjną Associad Press, która udostępniła nagranie, wynika, że kolejni cywile wyjechali po tym, gdy do miasta Zaporoża dotarła pierwsza grupa ewakuowanych z huty osób. W środku znajduje się jeszcze wielu cywilów, w tym seniorów, kobiet i dzieci. Ci ludzie boją się wyjść. Boją się, że Rosjanie ich przechwycą i zabiją lub wywiozą w nieznanym kierunku. - Jest jeszcze dużo ludzi. Boją się wyjść, bo nikt nie gwarantuje, że dostaną się do Zaporoża, jak obiecano – powiedziała jedna z ewakuowanych z huty kobiet. Agencja Associated Press podkreśliła, że nie jest w stanie zweryfikować prawdziwości tego nagrania. Również we wtorek żołnierze Pułku Azow informowali o szturmie Rosjan na hutę. Portal Ukrainska Prawda opublikował słowa zastępcy dowódcy pułku Azow, Swiatosława Pałamara. - Przez całą noc nas bombardowali bombami lotniczymi, zginęły dwie cywilne kobiety, a teraz trwa szturm na Azowstal - oznajmił Pałamar. Z jego relacji wynika, że wojsko rosyjskie próbowało wedrzeć się na teren fabryki.
Dramatyczny apel obrońcy Mariupola. Żołnierz o sytuacji w hucie Azowstal
WIDEO

Dramatyczny apel obrońcy Mariupola. Żołnierz o sytuacji w hucie Azowstal

- Ratujcie garnizon Mariupol, zapewnijcie nam procedurę wydobycia. Dziś nie jest rok 1940, mamy 2022 rok. Ludzie tutaj po prostu umrą. Ranni umierają, a ci, którzy teraz żyją, zostaną zabici w walce – powiedział Serhij Wołyna, major armii ukraińskiej. Jeden z obrońców Mariupola kolejny raz zaapelował o pilną pomoc w ewakuacji rannych wojskowych i cywilów z huty Azowstal. Przemawiając w nagraniu wideo za pośrednictwem mediów społecznościowych, które zostało opublikowane w środę (27 kwietnia), Serhij Wołyna opisał sytuację wewnątrz obiektu, prawdopodobnie ostatniego takiego ukraińskiego punktu oporu, który pozostał w Mariupolu. - Mamy ponad 600 rannych z różnymi stopniami obrażeń. Bardzo trudno jest udzielić im tutaj pomocy medycznej - nie ma ani warunków, lekarstw, ani personelu. Są tu z nami cywile, setki, dziesiątki dzieci. Jest też wiele osób o ograniczonej sprawności fizycznej – powiedział. Ukraińska armia podała, że rosyjskie siły zrzucają ciężkie bomby na hutę, gdzie ludzie schronili się w podziemnych tunelach i komorach. Jest to sprzeczne z ostatnimi deklaracjami ze strony dowódców armii rosyjskiej, którzy zapewniali, że zaprzestaną ostrzału huty, by można było ewakuować pozostałych tam przy życiu ludzi. - W mieście zginęło wiele osób. Miasto jest prawie zmiecione z powierzchni ziemi. U nas sytuacja jest bardzo trudna. Mamy duży problem z wodą, żywnością, innymi artykułami – dodał Serhij Wołyna. Rosja zgromadziła ogromne siły na wschodzie Ukrainy, ponieważ chce przejąć pełną kontrolę nad regionem Donbasu, a także zająć tereny pozwalające na utworzenie lądowego połączenia między tym obszarem a Krymem. Na drodze do tego stoi m.in. miasto Mariupol.
Dramatyczny apel do świata z Mariupola. ''To są nasze ostatnie dni, jeśli nie godziny''
WIDEO

Dramatyczny apel do świata z Mariupola. ''To są nasze ostatnie dni, jeśli nie godziny''

Ukraiński oficer wojskowy wezwał w środę (20 kwietnia) światowych przywódców do pomocy w ewakuacji setek żołnierzy i cywilów z huty stali w Mariupolu, ostatniej ukraińskiej twierdzy w tym mieście. Oficer przedstawił się jako major Serhij Wołyna z 36. brygady piechoty morskiej broniącej gigantycznej huty stali Azowstal. Mężczyzna nagrał swój apel i opublikował w mediach społecznościowych. Przekazał w nim, że w hucie znajduje się ''ponad 500 rannych żołnierzy i setki cywilów, w tym kobiety i dzieci". Poprosił o zapewnienie im bezpieczeństwa na ''terytorium państwa trzeciego". Zaznaczył także, że to może być ostatni apel o pomoc ze strony ukraińskich żołnierzy broniących się w oblężonej hucie. - To jest nasz apel do świata. Prawdopodobnie to są nasze ostatnie dni, jeśli nie godziny. Wróg ma nad nami przewagę liczebną dziesięć do jednego. Apelujemy i błagamy wszystkich światowych przywódców o pomoc – powiedział Serhij Wołyna. Władze Ukrainy poinformowały w środę, że rosyjskie siły zrzucają ciężkie bomby na hutę, gdzie ludzie schronili się w podziemnych tunelach i pomieszczeniach. Mariupol od początku wojny był jednym z najbardziej atakowanych miast Ukrainy. Z liczącego przed wojną ok. 500 tys. ludzi miasta, pozostało w nim ok. 100 tys. osób. Wiadomo także, że kilkadziesiąt tysięcy cywilów Rosjanie wywieźli w nieznanym kierunku. Mariupol w wyniku bombardowań praktycznie przestał istnieć. Miasto zamieniło się w gruzowisko.