Samoloty spadały, krzyże wyrastały, dziura rosła
Rok 2010 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia. Samoloty spadały na ziemię, krzyże wyrastały jak grzyby po deszczu, chmury pyłu przesłaniały niebo, dziura w budżecie rosła, obwodnice znikały z planów, a pociągi bez jasnego powodu stawały na środku pola.