Wpadka kilku "żołnierzy" wywołała wojnę hazardową?
Wpadka kilku żołnierzy w zasadzkę rzadko wywołuje wojnę. Ale rzadko – nie znaczy nigdy. Jeśli obydwie strony są już do wojny gotowe lub właśnie kończą przygotowania, każdy nawet niewielki alarm może być sygnałem do ataku. Tak się stało na naszym politycznym teatrze operacyjnym w okresie przygotowywania się do zwarcia wyborczego. Afera hazardowa dała początek od dłuższego czasu przygotowywanego starcia wyborczego PO - PiS, nazwanego dziś wojną, którą dodatkowo – z uwagi na jej bezpośrednią przyczynę, a raczej pretekst – można nazwać wojną hazardową.