Bartłomiej Sienkiewicz (strona 8 z 17)

System Pegasus wykorzystywany przez polskie służby? Sienkiewicz nie ma wątpliwości
WIDEO

System Pegasus wykorzystywany przez polskie służby? Sienkiewicz nie ma wątpliwości

Nie milkną echa międzynarodowego śledztwa dziennikarskiego, z którego wynika, że rządy co najmniej 10 państw wykorzystywały system Pegasus do inwigilowania dziennikarzy, polityków czy osób publicznych. O tym, że system wykorzystywały również obecne, polskie służby specjalne, jest przekonany były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz, który był gościem programu "Tłit". - Przypominam raport NIK-u, który w wydatkach przeznaczonych na polskie służby specjalne znalazł zapis opiewający na 33 mln zł, pod bardzo enigmatycznym tytułem. Nie zostało ujawnione, na co zostały wydane te pieniądze, a zbiegło się to z czasem, kiedy izraelska firma handlująca tym oprogramowaniem sprzedawała go Węgrom, Kazachstanowi i wielu innym krajom - powiedział. Sienkiewicz stwierdził, że choć nie ma twardych dowodów, że polskie służby wykorzystywały system Pegasus, to jest pewien dowód "nie wprost". - Jedną z pierwszych nowel kodeksu karnego, jaką wdrożył Zbigniew Ziobro, było przyjęcie prawa, że można korzystać z tzw. zatrutych źródeł. W praktyce oznacza to, że można nielegalnie zgromadzony materiał wykorzystać na sali sądowej, a sąd musi go uznać za argument w procesie. To otwarcie ścieżki do nielegalnego nagrywania i zdobywania informacji przez służby rządowe po to, żeby potem wykluczać członków opozycji z życia publicznego - mówił Sienkiewicz. Zapytany o to, czy opinia publiczna kiedykolwiek dowie się, czy doszło do wykorzystania systemu Pegasus w Polsce, były szef MSW stwierdził, że z jego perspektywy tak będzie. - Odbierzemy PiS-owi władzę, zrobimy audyt w służbach specjalnych i będziemy szczególnie zwracać uwagę na wszystkie elementy nielegalnego działania tych służb wobec dziennikarzy i polityków - zapowiedział. Sienkiewicz przyznał również, że sam nie podjąłby się tego zadania, bo "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki". - Na tej funkcji poniosłem klęskę i nie mam wiarygodności do tego, żeby się tym zająć. Takimi rzeczami muszą zajmować się ludzie, którzy mają silną wiarygodność, po to, by można było robić to skutecznie - powiedział. Zapytany o to, na czym polegała jego klęska stwierdził, że czas jego szefowania MSW "to był taki moment, w którym zaczynał się w Polsce 'ruski ład' i nie był w stanie tego wyłapać".
Tak mogły wyglądać wybory prezydenckie w 2020 roku. Bartłomiej Sienkiewicz o doniesieniach WP
WIDEO

Tak mogły wyglądać wybory prezydenckie w 2020 roku. Bartłomiej Sienkiewicz o doniesieniach WP

Mobilne urny wyborcze przy kościołach, na parkingach sklepów czy stacjach Orlenu. Tak mogły wyglądać wybory prezydenckie w 2020 roku, gdyby odbyły się w maju - wynika z planu Poczty Polskiej, do którego dotarł money.pl. - To sprzyjałoby jednej frakcji i niosło ryzyko fałszowania wyników - skomentował w rozmowie z WP były szef Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński. Co na to poseł KO Bartłomiej Sienkiewicz? - To pokazuje, co się dzieje, jeśli się wierzy rządzącym. Oni byli zdeterminowani, by te wybory po prostu sfałszować. Inaczej tego nie można nazwać - komentował w programie "Tłit". - Przypomnę, że tym, co zatrzymało ten proces, była zdecydowana postawa naszej kandydatki na prezydenta Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która powiedziała, że nie weźmie udziału w takich wyborach. Ten krok uruchomił cały proces, do którego w pewnym momencie dołączył Jarosław Gowin, dzięki czemu udało się powstrzymać tę absolutnie skandaliczną historię - podkreślił Sienkiewicz. Pytany, czy premier Mateusz Morawiecki powinien stanąć przed Trybunałem Stanu, odparł: "Według naszych przekonań - absolutnie tak". - Nie może sobie urzędnik żądać wydania 50 mln zł z państwowej kasy na jakąś swoją mrzonkę - a tym były wybory kopertowe. Premier podjął decyzję, która była nieumocowana prawnie i mam nadzieję, że poniesie za to konsekwencje. Sprawiedliwie by było, gdyby premier spłacał tę kwotę z własnych pieniędzy, a nie z państwowych - podsumował polityk KO.
Natalia Durman Natalia Durman
Bartłomiej Sienkiewicz odpowiada Aleksandrowi Kwaśniewskiemu
WIDEO

Bartłomiej Sienkiewicz odpowiada Aleksandrowi Kwaśniewskiemu

- Bartłomieja Sienkiewicza bardzo cenię. Wielokrotnie wykazywał on spory analityczny talent, ale w tej kwestii zafiksował się partyjnie i mówi rzeczy nieroztropne. Polska to trochę więcej niż spór PiS-antyPiS. To nie tak, że każdy, kto zagłosuje w jakiejś sprawie z PiS-em, staje się zdrajcą. Taki język nie przystaje do intelektualisty, jakim jest Sienkiewicz. To dobre dla propagandysty partyjnego, a nie człowieka, który wie o polityce trochę więcej - mówił były prezydent Aleksander Kwaśniewski w programie "Newsroom WP", komentując sprawę głosowania nad Funduszem Odbudowy. Do jego słów Bartłomiej Sienkiewicz odniósł się w programie "Tłit". - Nie podzielam zdania pana prezydenta Kwaśniewskiego ws. zachowań Lewicy w ostatnim czasie. Jeśli ktoś stawia zarzut, że KO jest antyPiS, to ja chcę powiedzieć - tak, jesteśmy antyPiS, bo jesteśmy opozycją i naszą rolą jest wskazywanie błędów, porażek i klęsk rządzących - komentował. - Zarówno liderzy PO, jak i ruchu Szymona Hołowni dostawali od rządu propozycje rozmów nt. Funduszu Odbudowy. Nasze stanowisko było jasne: nie będziemy rozmawiać sami. W tym czasie Lewica, prowadząc negocjacje z innymi ugrupowaniami opozycyjnymi, za ich plecami dogadywała się z PiS-em. Mamy do czynienia z aktem jednoznacznej nielojalności, z sytuacją, która jest kuriozalna. Lewica rozbiła jakiekolwiek marzenia o jedności opozycji - stwierdził Sienkiewicz.
Natalia Durman Natalia Durman
"Ziobro upokorzony". Bartłomiej Sienkiewicz nie ma wątpliwości
WIDEO

"Ziobro upokorzony". Bartłomiej Sienkiewicz nie ma wątpliwości

Na nagraniach z Sejmu widać, jak Zbigniew Ziobro próbował zabrać głos w czasie dyskusji nad Funduszem Odbudowy, jednak prowadzący obrady marszałkowie nie dopuścili go do głosu. Sprawę komentował w programie "Tłit" poseł KO Bartłomiej Sienkiewicz. - Jarosław Kaczyński uwielbia upokarzać ludzi. Czerpie z tego jakąś przedziwną satysfakcję. Wielokrotnie byłem tego świadkiem w Sejmie. To, co zrobił z konstytucyjnym ministrem… Jest taka zasada, że konstytucyjny minister ma prawo zabrać głos w każdej debacie. Na osobiste polecenie Kaczyńskiego nie dopuszczono go do głosu. To upokorzenie w stylu Kaczyńskiego. "Patrz, gdzie jest twoje miejsce, chłopcze" - zdaje się mówić Kaczyński - komentował w programie "Tłit". Pytany o zachowanie Ziobry, który usiadł z kolegami w ostatnich ławach w Sejmie, odparł: "Jestem ojcem czworga dzieci, wielokrotnie widziałem, jak się dzieci obrażają i nadąsane idą do kąta". - Niech to będzie cały komentarz, jeśli chodzi o to zachowanie - skwitował Sienkiewicz. Polityk zabrał również głos ws. Jarosława Gowina. - Jestem przekonany, że kiedyś Gowin zdradzi PiS, ale zdradzi w optymalnym dla siebie momencie, najbardziej korzystnym - także ze względu na wpływy, pieniądze, jakie przynosi polityka. Mam wrażenie, że ten czas jest daleko przed nami. Nie widzę żadnego powodu, dla którego Gowin miałby rezygnować z tych wszystkich zaszczytów, jakie obecnie w swoim ręku - stwierdził poseł KO.
Natalia Durman Natalia Durman
Alarmujący sondaż dla KO. Bartłomiej Sienkiewicz szczerze go skomentował
WIDEO

Alarmujący sondaż dla KO. Bartłomiej Sienkiewicz szczerze go skomentował

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, zwyciężyłoby je Prawo i Sprawiedliwość - wynika z najnowszego sondażu partyjnego United Survey dla Wirtualnej Polski. Na partię Jarosława Kaczyńskiego oddałoby głos 35,4 proc. ankietowanych. Mimo wysokiego wyniku PiS straciłby samodzielną większość, zapewniając sobie "jedynie" 211 posłów w prognozowanej kadencji Sejmu. Drugie miejsce wywalczyłaby Polska 2050 (20,4 proc.). Podium domyka Koalicja Obywatelska z wynikiem 15,1 proc. - Udawanie, że jest świetnie, byłoby nieporozumieniem. Tak straciliśmy pozycję lidera w opozycji i to jest niewątpliwy fakt. Faktem jest, że tym liderem wyraźnie został ruch Szymona Hołowni - komentował poseł KO Bartłomiej Sienkiewicz w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Z jednej strony jako KO się tym martwimy, będziemy musieli poważnie porozmawiać w naszych szeregach o dalszej strategii, ale z drugiej strony wyraźnie widać, że KO, ruch Szymona Hołowni i PSL mogą mieć większość w przyszłym parlamencie. Jeśli się patrzy z punktu widzenia opozycji jako całości, to dobra wiadomość - kontynuował. - Nie mogę powiedzieć, że komunikacja z wyborcami jest idealna. To jest pewien problem. W samej KO zdania są podzielone. Ja uważam, że trzeba przede wszystkim mówić w imieniu i do swoich wyborców. Natomiast mówienie językiem Beaty Szydło, do ogółu, jest trochę utratą energii. Mamy swoich wyborców, wiemy, czego od nas żądają. Nie można pozwolić na to, by nasz wierny elektorat czuł się porzucony. Do tego nie można dopuścić - podkreślił Sienkiewicz.
Natalia Durman Natalia Durman
Bartłomiej Sienkiewicz odpowiada Aleksandrowi Kwaśniewskiemu
WIDEO

Bartłomiej Sienkiewicz odpowiada Aleksandrowi Kwaśniewskiemu

"Ja bym dzisiaj zadał pytanie - i Sienkiewiczowi, i Budce. A ile wyście rozmów przeprowadzili od momentu, kiedy sprawa stanęła, to już dobry miesiąc temu, z przedstawicielami opozycji, żeby właśnie zbudować ten wspólny front? Rozmawialiście z Lewicą? Ile razy? Rozmawialiście z Hołownią? Ile razy? Nie. Bo to było właśnie komunikowanie się poprzez media. My zrobimy tak, a wy się do nas dołączcie" - mówił były prezydent Aleksander Kwaśniewski w TVN24, komentując zamieszanie wokół funduszu odbudowy. Co na to Bartłomiej Sienkiewicz (PO)? - 18 marca KO zgłosiła publicznie pakiet postulatów - i w Sejmie, i potem w Senacie, który miał uspokoić wszystkich nas, że PiS nie będzie ws. pieniędzy unijnych robił tego, co Orban, że nie wykorzysta pieniędzy UE, żeby stworzyć w swoim kraju oligarchię. Od tego momentu rozmawialiśmy z opozycją, proponowaliśmy wspólne stanowisko wszystkim ugrupowaniom opozycyjnym - ripostował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Pan prezydent Kwaśniewski nie jest czynnym politykiem. Zapewne nie wie, że ten kontakt między szefostwami ugrupowań opozycyjnych, konsultacje, rozmowy, są dniem codziennym w polskiej polityce i w polskim parlamencie - kontynuował Sienkiewicz. - Przecież nikt sobie chyba nie wyobraża, że nie istnieją żadne rozmowy miedzy KO a PSL czy Lewicą. Z Lewicą rozmawiano nieformalnie bardzo długo. Uspokajali nas, że może nie będą tego popierać bezwarunkowo. W finale okazało się inaczej - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman